Ku uzdrowieniu i odnowie Kościoła

Życie duchowe 2(71)/2012 Życie duchowe 2(71)/2012

Z Hansem Zollnerem SJ, dziekanem Instytutu Psychologii Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie, rozmawia Józef Augustyn SJ

 

Niestety, w obliczu zmniejszającej się liczby powołań niektórzy biskupi uważają, że jedyne kryterium to przede wszystkim kryterium ilościowe i dążenie do tego, by mieć wielu alumnów w seminarium. Winni jednak mieć świadomość, że za kilka lat tacy kandydaci, o których wspomniałem wyżej, przysporzą im bardzo wielu problemów. Nie mówimy jedynie o przypadkach molestowania seksualnego dzieci, ale o alkoholizmie, seksoholizmie, o osobach niezrównoważonych, konfliktowych, zbuntowanych przeciwko biskupowi itp. Jeśli kandydatom do kapłaństwa brakuje podstawowej dojrzałości emocjonalnej, motywacji duchowej i moralnej, to rodzi się pytanie: „Po co nam tacy księża?”. Z pewnością więcej zepsują niż pomogą.

Jak zatem ocenia Ojciec współczesną formację w seminariach?

Uważam, że dzisiejsza formacja do kapłaństwa jest za mało wymagająca i jednocześnie zbyt wymagająca. Niektórzy uważają, że dzisiejsi kandydaci na kapłanów są już uformowani, bo są coraz starsi, a tym samym coraz bardziej kompetentni zawodowo, zaradni i samodzielni finansowo. Wielu z nich sprawowało ważne funkcje społeczne. Bywa to jednak ocena powierzchowna i zewnętrzna. Wzrastali bowiem często w rodzinach rozbitych, bez oparcia emocjonalnego w najbliższych, w indyferentyzmie religijnym. Wielu ma problemy emocjonalne, dwuznaczne doświadczenia seksualne z przeszłości, a nierzadko także wątpliwości odnośnie do swojej tożsamości psychoseksualnej. Często w formacji nie rozwiązuje się tych problemów, ale kładzie się zbytni nacisk na sprawy zewnętrznego funkcjonowania kapłańskiego: studia teologiczne, sprawowanie liturgii, sposób wygłaszania kazań. W tym sensie formacja jest zbyt wymagająca.

Natomiast formacja bywa zbyt mało wymagająca wtedy, gdy rektorzy, ojcowie duchowni nie podejmują problemów duchowych, moralnych i psychologicznych alumnów w dialogu z nimi, ale metodą zakazów i nakazów pokazują im jedynie, co im wolno, a czego nie. Wystarczy, że kleryk dostosuje się do regulaminu i wymagań przełożonego.

Przypadki pedofilii księży stawiają mocne pytanie o sposób formowania kandydatów do kapłaństwa i to był problem, który jasno postawiło rzymskie sympozjum.

Owocem tego sympozjum jest książka „Ku uzdrowieniu i odnowie”, która ukazuje się właśnie w jezuickim Wydawnictwie WAM[1].

Książka zawierać będzie teksty wszystkich konferencji naszego sympozjum, w kolejności ich wygłoszenia. Najpierw wystąpienie kard. Levady, następnie świadectwo pani Collins, potem ks. Rossettiego i konferencje z kolejnych dni sympozjum. Zostanie ona opublikowana w dwunastu językach, w tym w pięciu wschodnioeuropejskich: polskim, słowackim, węgierskim, chorwackim i ukraińskim.

Co będzie stanowiło specyfikę polskiej edycji?

To będzie przekład wszystkich tekstów. Będą także do nich dołączone trzy konferencje, które miały miejsce po południu i zostały przeprowadzone przez organizację Virtus zajmującą się w Stanach Zjednoczonych formacją stałą kapłanów. Konferencje te dotyczą między innymi: pomocy zranionym osobom dorosłym, na przykład niepełnosprawnym, bo i oni łatwo mogą stać się ofiarami molestowania, a także internetu i pornografii.

Dzięki książce sympozjum nie będzie jedynie jednorazowym wydarzeniem, ale będzie miało swoje życie „po”, solidną kontynuację. Będzie z pewnością inspirować różne inicjatywy, jak na przykład działające od stycznia 2012 roku Centrum Ochrony Małoletnich założone przez Instytut Psychologii Uniwersytetu Gregoriańskiego. Centrum to ofiaruje Kościołom lokalnym na całym świecie możliwość szkolenia za pośrednictwem internetu. Będziemy dostarczać podstawowe informacje, czym jest molestowanie z punktu widzenia prawodawstwa danego kraju oraz Kościoła, jak trzeba reagować i co robić w takiej sytuacji.

Uważam, że sympozjum, a także Centrum otworzyły nam oczy na to, co Kościół katolicki może zrobić, gdy zdoła skupić swoje siły, ponieważ możliwość posłuchania kogoś z Brazylii czy z Filipin o tym, co robią, może być pouczające dla biskupa na przykład z Europy Wschodniej lub Afryki. Jeżeli oni to robią, dlaczego my tego nie możemy robić?

Tłumaczył Bogusław Steczek SJ


[1] Por. E. Zamorska-Przyłuska (red.), Ku uzdrowieniu i odnowie. Materiały z sympozjum dla biskupów i przełożonych zakonnych o seksualnym wykorzystaniu osób niepełnoletnich. Papieski Uniwersytet Gregoriański 6-9 lutego 2012, tłum. Z. Kasprzyk, Wydawnictwo WAM, Kraków 2012.

 

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama