O jednym oku, byle tego roku

Wieczernik 183/2012 Wieczernik 183/2012

czyli kilka myśli o dynamice relacji dziewczyna – chłopak i o tym, że można mieć księcia za 10 zł

 

Czy można sobie kogoś wychować?

Wielu mówi – „wychowam sobie żonę” albo „ja go zmienię po ślubie”.  Nie liczyłabym na to… chyba, że zaczniemy wychowywać w pierwszym roku życia! Poznajemy się w wieku 15-20 lat, czasami jeszcze później. I niestety mamy do przyjęcia, wraz z człowiekiem, cały bagaż jego życia, wszystkie dobre i złe doświadczenia, wszystkie relacje rodzinne i rówieśnicze. To nie biała tablica, na której możemy napisać: „a teraz mnie kochaj, tak, jak ja tego chcę,  teraz żyj ze mną, tak jak zaplanowałem/am”.

Często do wychowania używa się obrazu lepienia z gliny. OK., ale musimy przyjąć, że człowiek, który ma być nasza sympatią, może kiedyś kimś więcej, jest już ulepionym garnkiem i czasami nawet wypalonym! My możemy, co najwyżej dodać ozdoby, dodatkowe szkliwienie, jakieś uszko… nie ale wiadomo czy wytrzyma. Jeśli będziemy próbowali przerobić według swojego planu, wzoru – rozpadnie się, pokruszy, zniekształci – już nie będzie tym samym fajnym garnuszkiem, który tak nam się spodobał.

Kiedy zdecydowanie zakończyć znajomość i to jak najszybciej?

Kiedy druga osoba:

– oszukuje Cię

– zdradza

– w ogóle nie liczy się z Twoim zdaniem i Twoimi uczuciami

– jest pod silnym wpływem innych i nie ma własnego zdania

–nie uczy się i nie pracuje

– jest uzależniona od alkoholu, narkotyków i innych środków psychoaktywnych, pornografii, hazardu itp.

– jest agresywna wobec Ciebie i innych ludzi

– stosuje przemoc fizyczną, psychiczną czy seksualną

Już słyszę głosy zakochanych po uszy, którzy chcą miłością przemieniać, albo miłością wymuszać, albo miłością wybaczać.

Miłością można dać szansę. Ale jeszcze nie teraz. Teraz: zdecydowanie do widzenia – jeśli będzie Mu/Jej naprawdę zależało, zrobi ze sobą porządek i wróci… po szansę.

Kiedy w ogóle nie ryzykować i nie wchodzić w bliskie relacje, a nawet uciekać?

Myślę tu o „zakazanych osobach” – dla nas, wierzących są to zbyt bliskie, intymne relacje z osobami duchownymi i z osobami pozostającymi w związkach małżeńskich (bez względu, kto pierwszy podejmuje inicjatywę – i tak trzeba uciekać!!!).

Te osoby już wybrały swoją drogę i nie ma niej miejsca dla nas, jako „drugiej połówki”!

Zakończenie – Gotowi do startu? Start!

Wbrew oczekiwaniom zakończenie, to nie koniec! To początek.

Nowej znajomości, nowej relacji, nowej – być może już tej najwłaściwszej- Miłości.

Albo nowego etapu – narzeczeństwa czy małżeństwa.

I teraz od tego, jak przeżywaliśmy etap „rozwinięcia” zależą nasze rany psychiczne i duchowe rozterki. Jeśli nasza relacja rozwijała się stopniowo, przeszliśmy po kolei etapy i nasza bliskość nie przekroczyła tej „magicznej” granicy intymności – jakoś sobie poradzimy… popłaczemy, potęsknimy, pozłościmy się, przemyślimy … i zrozumiemy, że tak było najlepiej, tak musiało być… być może uda się utrzymać  z „byłym” dobrą koleżeńską czy nawet przyjacielską relację. 

Gorzej, gdy poszło za daleko – intymne, głębokie relacje to sfera zarezerwowana dla Kogoś Na Zawsze i jeśli wykorzystaliśmy „tę rezerwację” tylko dla „kogoś” nie będzie już „na zawsze”, bo było tylko na chwilę L W takich okolicznościach rozstanie jest ogromną stratą, bardzo dotkliwą i bolesną, bo straciliśmy część siebie bezpowrotnie – i duchowo i fizycznie. Tu będzie się goić znacznie dłużej…

Jak się rozstać?

To trudne, ale czasami trzeba.

– Najlepiej osobiście – nie sms-y, maile czy pośrednicy.

– Kulturalnie – bez awantur czy znikania bez słowa.

– Spokojnie, rzeczowo, jasno wytłumaczyć dlaczego „nie” – rozumowo i uczuciowo. Znaleźć konkretne argumenty. Mówić o sobie i od siebie – popularny komunikat „ja”.

– Nie obwiniać (chyba, że była zdrada, to wina jest oczywista i nie ma co udawać, że wszystko jest OK.), nie wypominać, nie rozdrapywać ran i nie fundować sobie kolejnych zranień.

– Jeśli to ostateczna decyzja i nie dajemy sobie już żadnych kolejnych szans – nie dajmy się wmanipulować również w kolejne obietnice poprawy.

A może jednak Książę

A gdyby, ktoś jednak bardzo chciał, to może mieć księcia w każdej chwili, za 10 zł – na rynku dostępny jest taki gadżet- Magic Frog: zalewasz żabę wodą, a po kilku minutach masz księcia. Rośnie jeszcze przez 72 godziny… do ok. 10 cm… Cóż, że taki niski, ale zawsze Książę

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama