Ojciec Pio. Kontrowersyjny za życia i po śmierci

Święci to niełatwy orzech do zgryzienia dla ludzi im współczesnych. Człowiek święty jest zawsze wskazówką ofiarowaną przez Pana Boga danemu pokoleniu, mówiącą, że jest Bóg, że jest życie wieczne. Dlatego święci są często wyrzutem sumienia dla innych, budzą kontrowersje swoim zachowaniem i postawami. Niedziela, 21 września 2008



Wybrani przez Boga


Tysiące nawróceń za jego życia, miliony pielgrzymów i setki tysięcy nawróceń po jego śmierci. San Giovanni Rotondo jest obecnie największym europejskim sanktuarium, do którego przybywa ponad 8 milionów pielgrzymów rocznie. Bóg, który jest żywy i działa, pragnie dalej przyciągać ludzi do siebie i objawiać im swoją miłość właśnie przez tę dla wielu tak kontrowersyjną postać zwykłego kapucyńskiego brata. Bóg jest żywy i działa w swoim Kościele. Jako suwerenny, niezależny – działa tak, jak Mu się podoba. Wybiera do spełnienia misji tego, kogo chce. Wybrał Ojca Świętego Jana Pawła II, by prowadził Kościół przez 28 lat.

Wybrał i zwykłego, prostego kapucyna, by był znakiem Jego miłości i przebaczenia w sposób – powiedzielibyśmy – tak spektakularny i niesamowity. Liczba nadzwyczajnych darów, którymi Boża Opatrzność obsypała św. Ojca Pio, wystarczyłaby co najmniej 20 innym świętym, tymczasem Bóg zdecydował dać je temu prostemu Kapucynowi.



Odkrywanie Ojca Pio dziś


Ojciec Pio na samym początku zafascynował mnie swoimi nadzwyczajnymi darami, którymi Pan Bóg go obdarował. Z biegiem czasu jednak, kiedy zacząłem sięgać już nie po opracowania o nim, ale po teksty Stygmatyka, po jego listy, kiedy zacząłem wczytywać się w jego słowa i przesłanie, które pozostawił swoim duchowym dzieciom, zacząłem poznawać innego Ojca Pio. Na początku był dla mnie wspaniałym świętym, jednakże bardzo odległym. Nie mam wszak daru bilokacji (obecność w dwóch miejscach naraz), z moich rąk i nóg nie płynie krew stygmatów, spowiadając, nie czytam w ludzkich myślach, tylko cierpliwie czekam na wyznanie grzechów penitenta. W miarę jednak wczytywania się w jego teksty odkryłem innego Ojca Pio. Człowieka kruchego i słabego. Pełnego poczucia humoru i prostoty, która emanowała z jego franciszkańskiego usposobienia. Człowieka, który co dzień, podobnie jak ja, mierzył się ze swoją słabością, a czasami, jak sam wyznał, w ogóle nie chciało mu się modlić. Poznałem mojego współbrata, który był zwykłym człowiekiem. W swym życiu jednak otworzył się bardzo na działanie łaski Bożej i dzięki temu Pan Bóg przez niego pokazał, jak bardzo kocha człowieka. Zacząłem wczytywać się we wskazówki duchowe, które ten człowiek modlitwy zalecał swoim penitentom. Wskazówki, które wypływały z jego osobistego doświadczenia słabości, zmagania się z pokusami i trudnościami życia. Poznałem zwykłego Ojca Pio, który urzekł mnie dużo bardziej niż ten nadzwyczajny, jakby nieludzki.

Czytając dekret o heroiczności cnót Stygmatyka, nie znalazłem w nim żadnej wzmianki o cudownościach w jego życiu, o darze bilokacji, czytaniu w sumieniach, jako podstawie do wyniesienia go na ołtarze. Tym, co skłoniło Kościół do ogłoszenia Ojca Pio świętym, jest fakt, że ten człowiek żył wiarą, nadzieją i miłością. Żył tym, czym żyć może przecież każdy z nas. I takiego Ojca Pio pokochałem. Zwykłego człowieka, który zakochał się w Bogu do szaleństwa. Zakochał się w Bogu, gdyż odkrył, że Bóg jest miłością i dla tej miłości warto żyć.



«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama