Na szczęście mamy spowiedź

Dziennikarz, publicysta, autor wielu książek i reportaży. Obdarzony charakterystycznym, typowo radiowym głosem. Ostatnio zaangażowany w edukację młodego pokolenia. Fascynują go Jan Paweł II i św. Josemaria Escriva Niedziela, 15 marca 2009



Z Pawłem Zuchniewiczem spotykam się w jego miejscu pracy – biurze Stowarzyszenia „Sternik”, które prowadzi szkoły i przedszkola dla chłopców i dziewcząt. To stosunkowo nowa inicjatywa grupy rodziców i nauczycieli, którzy stworzyli całościową i spójną ofertę edukacyjną, opartą na indywidualnym podejściu do ucznia, poszanowaniu jego wolności oraz na chrześcijańskiej wizji człowieka i jego życia. –

U nas szkoła i rodzina idą ręka w rękę. Uważamy, że pierwszym i niezastąpionym miejscem wychowania dziecka jest rodzina, a szkoła powinna być tylko „przedłużeniem domu”. Dlatego szkoły „Sternika” są wspólnym dziełem rodzin – mówi Zuchniewicz. W „Sterniku” odpowiada za przepływ informacji, zarówno wewnątrz stowarzyszenia, jak i na zewnątrz, kontaktując się np. z dziennikarzami i wszystkimi zainteresowanymi stowarzyszeniem.

Wierność w małych rzeczach

Bardzo wysoki, brodaty, uśmiechnięty. Typowy gawędziarz. Mówi chętnie i długo. Szczególnie, kiedy temat dotyczy jego ukochanej postaci – Jana Pawła II. – On mnie fascynuje. Nie tylko dlatego, że był wielki i zmienił świat. Przede wszystkim dlatego, że potrafił być bardzo ojcowski i wierny. Wierny w małych rzeczach. Jak już coś podjął, to nie spoczął, dopóki nie skończył – zaznacza Zuchniewicz.

O Papieżu Polaku napisał już kilka książek. „Lolek. Młode lata Papieża” to beletryzowana biografia pierwszego ćwierćwiecza życia przyszłego Papieża. Druga część tej biografii to „Wujek Karol. Kapłańskie lata Papieża”. Jest to zapis życia Karola Wojtyły od 1946 do 1958 r., kiedy został biskupem. Trzecia część ukaże się wkrótce pod tytułem „Habemus Papam”. Paweł Zuchniewicz jest także autorem publikacji „Jestem z Wami” – o życiu i nauczaniu Jana Pawła II, w formie wywiadu rzeki, i „Nasz Papież” – ilustrowanej biografii Karola Wojtyły.

Książka wbrew żonie

Jednak najbardziej znaną pozycją naszego bohatera są „Cuda Jana Pawła II”. Niewiele brakowało, żeby ta książka w ogóle nie powstała. – Nie wolno ci jej napisać. Nie możesz robić interesu na Papieżu – stwierdziła stanowczo żona Pawła Zuchniewicza, kiedy ten zakomunikował jej, że ma taki zamiar.

– Miała rację. Ale ja czułem, że muszę ją napisać. Dotarłem do wielu niezwykłych, dramatycznych historii, które przemieniały ludzkie życie. Trzeba było je pokazać, tym bardziej że za życia Papieża bardzo mało mówiło się o uzdrowieniach i innych łaskach przypisywanych jego wstawiennictwu. Wiem, że ta książka wielu osobom pomogła, dała nadzieję. A żona potem przyznała, że dobrze zrobiłem, decydując się jednak na pisanie „Cudów”. Zobaczyła, że one jakby „same się pisały” i nie dało się, nawet gdyby było takie pragnienie, zrobić z nich niezdrowej sensacji – opowiada Zuchniewicz.







«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama