Wołyń we krwi

Pierwsze budzące niepokój napady miały miejsce na Wołyniu jeszcze w 1942 r., szczególnie w drugiej połowie roku. Ofiarami były pojedyncze osoby i rodziny. Najprawdopodobniej był to swoisty test na reakcję polską, sprawdzanie, czy Polacy mają jakąś zorganizowaną obronę. Niedziela, 12 lipca 2009



Ewa Siemaszko - Autorka prac na temat ludobójstwa popełnionego przez Ukraińców na Polakach w latach II wojny światowej. Współautorka wystaw „ Zbrodnie NKWD na Kresach Wschodnich II RP, czerwiec – lipiec 1941” i „Wołyń naszych przodków. Śladami życia – czas zagłady”; opracowań „ Z dziejów konspiracji wojskowej na Wołyniu 1939-1944” w pracy zbiorowej „Armia Krajowa na Wołyniu”; „Terror ukraiński i zbrodnie przeciwko ludności dokonane przez OUN-UPA na ludności polskiej na Wołyniu w latach 1939-1945” w „Studiach Polonijnych”; „Mordy ukraińskie na Wołyniu w czasie II wojny światowej” w pracy zbiorowej „Europa NIE-prowincjonalna” – Nagroda im. Józefa Mackiewicza. Wraz z ojcem Władysławem Siemaszką napisała dwutomową pracę „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945”


Ofiary napadu UPA w kwietniu 1943 r. na majątek Chobułtowa w powiecie włodzimierskim na Wołyniu



Anna Cichobłazińska: – Czy mogłaby Pani nakreślić historyczne tło konfliktu polsko-ukraińskiego, które stało u podstaw ukraińskich mordów na Polakach w okresie II wojny światowej?

Ewa Siemaszko: – Taki szkic należy zacząć od przełomu XIX i XX wieku, kiedy to formowała się ukraińska świadomość narodowa i równocześnie wśród ukraińskich elit umysłowych, głównie na ziemiach Rzeczypospolitej pod zaborem austriackim, wzrastały pragnienia utworzenia państwa ukraińskiego.

Okazją do zdobycia niepodległości jawiła się I wojna światowa – nie tylko Polakom, ale także Ukraińcom. Polacy myśleli o powrocie do granic sprzed rozbiorów, tymczasem na tych ziemiach ukraińskie elity pretendowały do własnego państwa. Zbrojne zderzenie niepodległościowych dążeń polskich i ukraińskich miało miejsce w latach 1918-19 na terenie Małopolski Wschodniej, w szczególności w walkach o Lwów, które małopolscy Ukraińcy przegrali.

Polska nie tylko zachowała wówczas Małopolskę, ale obroniła się przed nawałą bolszewicką w 1920 r., czego konsekwencją był traktat pokojowy w Rydze z ZSRS i USRS, w wyniku którego Wołyń i Małopolska Wschodnia – tereny, na których obok siebie żyli przez kilkaset lat Polacy i Ukraińcy – przypadły Polsce. Z sytuacją tą nie mogły się pogodzić ukraińskie kręgi o ambicjach niepodległościowych, zrzeszając się w antypolskie organizacje, z których dwie miały istotny wpływ na społeczeństwo ukraińskie: w latach 1920-29 Ukraińska Organizacja Wojskowa (UWO) oraz od 1929 r. Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN).

Obie te organizacje uprawiały w okresie międzywojennym terrorystyczną antypaństwową działalność, tj. sabotaże, dywersje, zamachy oraz antypolską agitację, w czym szczególnie wyróżniła się OUN. Antypolskie działania były zwalczane przez państwo polskie, które odzyskawszy niepodległość po 123 latach niewoli, dbało o zachowanie integralności terytorialnej i utrwalenie polskiego stanu posiadania, a te działania wywoływały niezadowolenie mas ukraińskich i wzrost popularności OUN.

Sprzeczność ukraińskich i polskich interesów – zresztą wówczas nie do pokonania – nie musiała doprowadzić do rzezi Polaków w latach 1943-46 na Wołyniu i w Małopolsce. Główną przyczyną stała się skrajnie faszystowska doktryna nacjonalizmu ukraińskiego Dmytra Doncowa, którą OUN przyjęła jako swą ideologię. W realizacji celów narodowych ideologia ta zakładała posługiwanie się bezwzględnością, fanatyzmem, nienawiścią, tzw. twórczą przemocą, co zostało sprzężone z ouenowską koncepcją państwa ukraińskiego jako jednolitego pod względem narodowościowym.




«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...