Bić czy nie bić?

Człowiek daje sobie pozwolenie na nowe prawa. Daje sobie prawo do zdrady lub bicia. Bo jest zazdrosny, bo sąsiadowi układa się lepiej, bo nie ma cierpliwości. Zmienia się hierarchia wartości. Jak przekonać w tej sytuacji rodziców, by zrezygnowali w wychowaniu ze stosowania kar cielesnych wszelkiego typu, również z klapsów? Posłaniec, 8/2008



Skutki bicia


Znaczny procent rodziców w Polsce uznaje za dopuszczalne uderzenie dziecka. Uważają oni dziecko za swoją własność. Są przekonani, że mogą o nim w pełni decydować, bo mają nad nim nieograniczoną władzę. Tacy rodzice nie mają świadomości lub nie dopuszczają do siebie myśli, iż każdy – nawet najsłabszy – klaps boli i krzywdzi dziecko. Tym bardziej, jeżeli jest on wymierzony “z miłością” przez kochającego rodzica. Taki klaps boli bardziej.

Z jednej strony bicie pozostawia ślady na skórze, ale z drugiej powoduje spustoszenie w psychice dziecka. Im mniejsze dziecko, tym zdarzenie to jest bardziej bolesne. Klaps wymierzony dziecku jest poniżeniem zarówno bitego, jak i bijącego (silniejszy bije słabszego; bierze odwet, mści się na bezbronnym, a bezradne dziecko nie może się obronić). Bite dziecko ma poczucie niemocy i bezsilności, a to rodzi bunt, poczucie krzywdy i złość. Bardzo często stłumiony gniew bitego dziecka przeradza się w nienawiść do siebie lub do innych. Dziecko, które jest bite, będzie biło, bo uczy się stosowania przemocy oraz zasad: Silniejszy ma zawsze rację i Kiedy jesteś zły – bij! Nawet najsłabszy klaps jest aktem agresji, a agresja rodzi agresję. Najczęściej ofiarą tego dziecka będzie rówieśnik ze szkoły czy z podwórka. Gdy dorośnie, będzie bił własne dzieci.

Rodzic, który bije swoje dziecko, rezygnuje z wychowania, a zaczyna tresurę. Traci możliwość nauczenia go właściwego postępowania. Bite dziecko zwykle będzie się zachowywało właściwie ze strachu. Potomek musi wiedzieć, co zrobił nie tak, i ponieść za to konsekwencje, jednak musi być mu to wybaczone przez rodziców.

Bicie niszczy poczucie wartości młodego człowieka, odbiera mu godność osobistą i dumę, bo traktuje się go jak przedmiot, który nie ma prawa do szacunku i do ludzkiego traktowania. Często dziecko zamyka się na innych ludzi, jest do nich wrogo nastawione, rozwija się wówczas charakter bierno-zależny. Klapsy burzą niezwykle istotną i potrzebną pewność bycia kochanym przez swoich najbliższych, a to pociąga za sobą lęki, fobie, nerwice czy objawy somatyczne. Takie dzieci nie wykorzystują swojego potencjału poznawczego, emocjonalnego i społecznego. Są raczej niespokojne, apatyczne, zamknięte w sobie, tracą chęć działania, wiarę we własne siły i ufność w skuteczność własnych wysiłków.

Stosowanie kar cielesnych pociąga za sobą jeszcze jedną ważną konsekwencję – przeszkadza we właściwym rozwoju sumienia dziecka. Zdarza się bowiem, że bicie likwiduje u niego poczucie winy na zasadzie, że uznaje ono, iż zapłaciło w ten sposób za swoje niewłaściwe zachowanie, czuje się swobodnie, więc ten czyn powtarza, by potem znowu go “spłacić” poprzez przyjęcie klapsa. Wówczas dziecko może samo prowokować bicie. Tymczasem takie dziecko potrzebuje pomocy, by poradzić sobie z własnym poczuciem winy i ze złością.



«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • matka i teolog
    26.08.2008 16:35
    rzeczywiście brak doświadczenia w wychowywaniu dzieci i niedobór wiedzy teologicznej skutkują takimi artykułami. Bóg w Biblii jest Bogiem miłującym i sprawiedliwym, który "za dobro wynagradza, a za zło karze". Nam dorosłym potrzebne jest Miłosierdzie, bo gdyby Pan chciał ukarać nas sprawiedliwie... jako jednostkę lub jako ludzkość... nie ostalibyśmy się na tej ziemi...

    W procesie wychowania dziecka... szczególnie dziecka bardzo małego trzeba niekiedy dosłowności doświadczenia czyli to co zakazane musi być obwarowane np. klapsem. Duże zagrożenie musi być ukazane dziecku jako większy klaps, większy ból. A to wszystko nie żeby pokazać "kto ma rację" ale żeby zapobiegać katastrofie jaką np. jest poparzenie od piekarnika czy porażenie prądem.

    Gdy chcę jako miłujący rodzic uchronić swoje dziecko przed ogromnym, wielotygodniowym bólem po poparzeniu mogę mu pokazać "bolesnym" klapsem, co to znaczy, że boli i co to znaczy, że nie wolno. Dziecko tego nie wie i właśnie tego uczy się w miłującej rodzinie przez klaps.

    Pani Anno naukowość polega m.in. na tym , że swoje lub cudze trudne doświadczenia próbujemy obiektywizować na rzecz szukania prawdy i dobra. Więc niech doświadczenia katowanych ofiar, którym należy się i ochrona i pomoc... nie przesłaniają Pani racjonalności, zdrowego rozsądku, bo to jest równie nienaukowe jak pomijanie tematu przemocy.
  • Tadeusz
    26.08.2008 20:37
    Ile dzieci Pani wychowała?
    Wydaje mi się, że pisze Pani o sprawach o których nie ma najmniejszego pojęcia.
    Wychowałem czwórkę dzieci, więc troszeczkę wiem na temat wychowania. I wiem, że za szczególne "przestępstwa", z wielkim bólem serca, należało dziecko ukarać stosując kary cielesne.

  • doktorek
    26.08.2008 22:16
    Jedno szybkie pytanko - ile Pani Doktor wychowala dzieci?
    pozdrowienia
    tez doktorek (na szczescie nauk technicznych)
  • 04.09.2008 23:30
    Owa pani wychowuje dwójkę dzieci :)
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...