Dwa procesy

Kościół nie daje przyzwolenia na wypaczanie prawdy o swoich świętych albo na próby wykorzystania ich męczeństwa do własnych celów. (Ks. Tomasz Kaczmarek) Tygodnik Powszechny, 26 października 2008


Piotr Litka: Etap diecezjalny procesu bea­tyfikacyjnego ks. Jerzego Popiełuszki zakończył się 8 lutego 2001 r. Później dokumenty trafiły do Rzymu...

Ks. Tomasz Kaczmarek: Po zakończeniu prac w archidiecezji warszawskiej i po przygotowaniu w Kongregacji całości problematyki do dyskusji teologicznej o męczeństwie za wiarę, przyszedł czas na kolejny etap, tj. na wnikliwe studium sprawy ks. Jerzego przez grono konsultorów przy Kongregacji. Oczekujemy na skierowanie jej do takiej właśnie dyskusji.

Czy po przesłaniu dokumentów do Rzymu możliwe jest ich uzupełnianie?

Formuła prac procesowych nie wyklucza takiej możliwości. Nie jest to żadna nadzwyczajna procedura.

Dokumentacja była uzupełniana?

Tak, ale czyniliśmy to bez rozgłosu, choć w tym samym czasie niektóre kręgi i media starały się niezwykle głośno odsłaniać w kategoriach sensacji „nowe wątki sprawy”.

Ksiądz opracowywał obszerne, liczące ponad tysiąc stron „Positio”. Czym jest ten dokument?

Metodycznym, krytycznym i bardzo szczegółowo udokumentowanym przedłożeniem o życiu i duchowości ks. Popiełuszki.

„Positio” to bezstronne przedstawienie problematyki do oceny, a nie ocena. Niezbędne, by podjąć dyskusję o męczeństwie za wiarę w rozumieniu teologicznym.

Ks. Popiełuszko jest w opinii Kościoła męczennikiem. Proces beatyfikacyjny dotyczy jednak nie tylko okoliczności jego śmierci, ale też życia.

W przypadku męczennika chodzi o wzrastanie do heroicznej miłości. Bez niej nie ma w ogóle męczeństwa za wiarę.

Proces beatyfikacyjny trwa, ale blisko ćwierć wieku temu zakończył się proces toruński, związany z uprowadzeniem i zabójstwem księdza Jerzego. Czy wydany wówczas wyrok ma wpływ na proces beatyfikacyjny?

Te dwa procesy mają zupełnie inny charakter i przedmiot. Tam mamy bardziej czy mniej obiektywny ogląd owoców nienawiści w działaniu zabójców, a tu na centralnym miejscu znajdują się dzieła Bożej łaski, jakie dokonują się w męczenniku.

Dochodzenie beatyfikacyjne ma bogatsze możliwości dochodzenia do prawdy niż te, którymi dysponują najbardziej operatywni prokuratorzy czy ekipy dziennikarzy śledczych.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama