Targowisko tajemnic

Człowiek pragnie sacrum, ale często jest to „dzikie sacrum”. Nie zgadzam się z Tertulianem, który twierdził, że dusza ludzka jest z natury chrześcijańska, tak naprawdę dusza ludzka jest z natury pogańska. Człowiek jest z natury poganinem, bo tam, gdzie jest wielu bogów, łatwiej znaleźć miejsce dla swojego egoizmu. List, 9/2006



Ojcze, wiele osób daje się ostatnio porwać pasji tropienia rzekomych tajemnic Kościoła, spiskowej teorii dziejów. Skąd ta potrzeba?

Myślę, że bierze się ona z poczucia zagubienia odczuwanego przez wielu ludzi i nieczytelności struktury społecznej, w której żyją. Nie rozumieją oni wielu spraw, procesów i szukają łatwych odpowiedzi na trudne dla nich pytania.

Wiara w spiskową teorię dziejów jest bardzo charakterystyczna dla ludzi o umysłowości – powiedziałbym – zranionej. Mają oni wrażenie, że ktoś nieustannie nimi manipuluje i rządzi nim z ukrycia. Twierdzą, że to, co słyszymy w radiu, co widzimy w telewizji, co możemy przeczytać w gazetach, jest informacją dla maluczkich. Natomiast pod spodem, pod oficjalnymi treściami kryje się coś więcej – zakamulowane informacje dla wybranych – i to do nich trzeba dotrzeć.

W historii podejmowano wiele prób wyjaśnienia tego problemu. Nietzsche twierdził, a potem powtarzał to Scheller, że ludzie mali i słabi uważają, iż wbrew swej świadomości i woli są rządzeni przez tych wielkich i silnych. Ci wielcy są albo widoczni: jest to np. król, który rządzi oficjalnie, albo działają z ukrycia, jak np. jezuici czy masoni.

Czy to przekonanie o wszechobecnym spisku towarzyszyło człowiekowi od zawsze?

Znam bardzo interesującą rozprawę jedneg z polskich historyków, który twierdzi, że spiskow teoria dziejów powstała w XVII w. w Polsce, za sprawą Hieronima Zahorowskiego, jezuity, który został wyrzucony z zakonu.

To on napisał Monita secreta – rzekome instrukcje generała jezuitów o tym, jak zdobyć władzę nad światem?

Właśnie. Mechanizm, z którym mamy tu do czynienia, jest bardzo prosty do wyjaśnienia, nazywa się go resentymentem: „Chciałem coś osiągnąćnie zdobyłem tego, w takim razie będę deptał to, co dotąd było dla mnie ideałem”. Tak to mnie więcej wygląda.Dzieło powstało ponad trzysta lat temu i przez długi czas uważano je za prawdziwe dokument zakonu, a co za tym idzie, wielu ludzi zaczęło wierzyć w ten, a potem inne spiski. Zdumiewa natomiast to, że dziś, w XXI w., przeżywamy renesans takiego zupełnie nieracjonalnego myślenia. Ono z jednej strony, budzi w ludziach podejrzenia wobec otaczającej rzeczywistości, a z drugiej daje im nadzieję, że wykrywszy te wszystkie knowania, uda się wszystko wyjaśnić i znaleźć winnych. Hitlerowcy mieli Żydów, których istnieniem tłuma czyli wszystkie problemy, a Dan Brown ma Opus Dei i Kościół katolicki. Co ciekawe, przeciw autorowi „Kodu Leonarda da Vinci” wytoczono ostatnio wszelkie możliwe działa: napisano tysiące stron, na których zbijano argument po argumencie wszystkie jego absurdalne stwierdzenia, a jednak książka dalej jest czytana. To wskazuje na wzrost tej, już i tak wielkiej i bardzo niebezpiecznej, fali irracjonalizmu.
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...