Mężczyzną i niewiastą stworzył ich

George Weigel mówi, że za pomocą katechez środowych Papież egzorcyzmował z Kościoła ducha manicheizmu. Czyli dokonał próby wygnania z Kościoła takich sposobów myślenia o ciele i ludzkiej seksualności, które gdzieś w tle mają brak szacunku i pogardę do ciała. Zeszyty Odnowy w Duchu Świętym, 2/2006




Kiedy przyglądamy się dorobkowi myśli Ojca Świętego Jana Pawła II, nie tylko zachwyca, ale też zadziwia ogrom i rozległość jego myśli, wielość aspektów, które poruszał. Czy zajmowanie się tak różnymi aspektami, które jest widoczne w nauczaniu Jana Pawła II, należy do obowiązków każdego papieża?

Do obowiązków papieża należy wypowiadanie się na różne tematy w sprawach ważnych dla Kościoła, a ilość wydawanych dokumentów zależy też od długości pontyfikatu. Kolejni papieże wypowiadali się na bardzo różne tematy. Wydaje się, że osobą, która rozległością tematów bardzo przypominała Jana Pawła II, był Leon XIII, czyli papież, który otworzył XX. Wypowiadał się on na bardzo różne tematy i wydał wiele dokumentów. Niewątpliwie jednak to, czym Jan Paweł II różni się od innych papieży, jest fakt, że był z wykształcenia filozofem. Zanim został papieżem, nawet zanim został biskupem krakowskim, dał się poznać jako samodzielnie myślący i oryginalny filozof. Porównując Jana Pawła II i Leona XIII, to u obu mamy do czynienia z podobną szerokością myśli i rozmachem podejmowanych zagadnień, natomiast u Jana Pawła II niewątpliwie uderza samodzielna i oryginalna refleksja antropologiczna i etyczna.

Mówiąc o refleksji antropologicznej i etycznej Jana Pawła II, nie można pominąć jego teologii ciała. Co sprawiło, że właśnie teologię ciała wybrał Ojciec jako temat swojej pracy naukowej?

Zadziałały tu trzy elementy. Po pierwsze fakt, że przeprowadzałem swój program doktorski w Instytucie Jana Pawła II w Waszyngtonie, który – wydaje mi się – był i nadal jest jednym z najważniejszych i najciekawszych miejsc, gdzie bierze się na poważnie papieską teologię ciała i gdzie się ją w sposób bardzo twórczy rozwija. Do instytutu i do Waszyngtonu trafiłem tak naprawdę dosyć przypadkowo i przez pierwsze lata chłonąłem atmosferę tego, co się tam działo, nawet do końca nie rozumiejąc jej doniosłości. To był pierwszy, dosyć przypadkowy element mojego zainteresowania się teologią ciała.

Drugi związany był z powrotem do kraju, kiedy zorientowałem się, że w Polsce tak naprawdę nie ma książki, która podejmowałaby ten temat i tłumaczyła, na czym polega teologia ciała Jana Pawła II. Na podstawie rozmów z ludźmi i lektur uświadomiłem sobie, jak wiele problemów sprawiają katechezy środowe z teologii ciała i jak bardzo trudny dla innych jest to tekst. Pomyślałem więc, że w pewien sposób jestem przygotowany do tego, by spróbować wytłumaczyć, o co tam chodzi.

Trzecim elementem, który również w pewien sposób przygotował mnie do tego, był dosyć przypadkowy zbieg okoliczności, który sprawił, że swoją pracę doktorską pisałem o chrześcijańskiej antropologii Karola Wojtyły. Ponieważ przez mniej więcej trzy lata zajmowałem się czytaniem tekstów filozoficznych Karola Wojtyły, w związku z tym wydawało mi się, że z katechez środowych rozumiem więcej niż ktoś, kto nie przebrnął przez studia nad filozofią Wojtyły.

Spróbujmy więc wyjaśnić, czym jest i czego dotyczy teologia ciała Jana Pawła II, którą Papież przedstawił nam w czasie katechez środowych?

Można powiedzieć, że teologia ciała jest teologiczną refleksją nad ludzkim ciałem. W odróżnieniu od filozofii ludzkiego ciała, która jest zawarta na przykład w książce Osoba i czyn, Jan Paweł II w katechezach środowych bierze jako podstawowe źródło swojej teologii Pismo Święte.

Czyli jest to próba zrozumienia, czym jest ludzkie ciało w świetle Pisma Świętego?

Tak. Ta refleksja rozpoczyna się od tego, że Papież odnajduje w Piśmie Świętym podstawowe fragmenty, które mówią o ludzkim ciele, i stara się zrozumieć, jak objawienie biblijne traktuje ciało. Można więc powiedzieć, że teologia ciała jest papieskim czytaniem Pisma Świętego. Ciekawa jest metoda, którą Papież nazywa antropologią adekwatną. Jest ona próbą czytania Pisma Świętego w taki sposób, by wyodrębnić z niego elementy nazywane przez Papieża „swoiście ludzkie”, to znaczy takie, które są typowe dla człowieka.

Papież wywodzi się z ruchu fenomenologicznego, który był szczególnie zainteresowany opisem doświadczenia człowieka. Dlatego stara się patrzeć na człowieka od strony jego doświadczenia. W Piśmie Świętym wyodrębnia więc te elementy, w których ujawnia się to typowo ludzkie doświadczenie.
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...