Piekielna mafia

Któż jak Bóg 3/2011 Któż jak Bóg 3/2011

Złe duchy mimo, iż czynią zło w sposób zorganizowany, to jednak nigdy nie mogą czynić go tak, jak same tego chcą, a jedynie na tyle, na ile Bóg im pozwoli. Jak pamiętamy, na tym między innymi polega ich kara. Bóg nawet sprawia, że zło, które czynią obraca się ku dobru.

 

Choć może to wydawać się dziwne, że taki właśnie tytuł pojawia się w czasopiśmie o aniołach, to jednak mam nadzieję, że przeczytanie do końca kolejnego felietonu na temat angelologii św. Tomasza z Akwinu sprawi, że będzie się on wydawał całkowicie usprawiedliwiony.

Jak pamiętamy z poprzednich odcinków naszych rozważań Akwinata bardzo szczegółowo zastanawiał się nad hierarchią aniołów. Aby nieco uprzystępnić te rozważania przyrównywaliśmy społeczność aniołów do doskonałego państwa i doskonałej firmy. Ponieważ niebieskie duchy z natury różnią się doskonałością każdy z nich wie dobrze, że jest na najlepszym dla siebie miejscu i ma najlepiej przydzielone przez Boga zadania. Po omówieniu hierarchii dobrych aniołów trzeba jednak zapytać, czy złe duchy także są w jakiś sposób zorganizowane. Oczywiście ta organizacja nie może wynikać z łaski Bożej, ponieważ oni są jej całkowicie pozbawieni. Jednak mimo iż upadli, to jednak także różnią się doskonałością natury. Zostali więc stworzeni, w taki sam sposób jak dobrzy aniołowie, a ich upadek nastąpił później. Dlatego też św. Tomasz pisze, powołując się na Pseudo-Dionizego Areopagitę, że choć nie mają łaski to:„ …jeśli bierzemy rzędy w odniesieniu do tego, co dotyczy natury, to nadal są w rzędach (in ordinibus), gdyż - jak pisze Dionizy – nie utracili danych natury.”[1] Jeszcze dobitniej św. Tomasz wyjaśnia to odpowiadając na pytanie pierwszego zarzutu, który przypominając słowa św. Augustyna przypomina, że uporządkowanie samo w sobie jest czymś dobrym. Doktor anielski odpowiada, że: „…dobro może występować bez zła, natomiast zło nie może występować bez dobra. I dlatego wśród złych duchów, o ile mają dobrą naturę, istnieje porządek.”[2]

Antyhierarchia

Dużo ciekawsze jednak jest pytanie, które św. Tomasz stawia w następnym artykule. Zastanawia się, czy wśród demonów istnieje przełożeństwo, czyli czy jeden anioł upadły musi słuchać drugiego. Odpowiadając twierdzi, że sam fakt hierarchicznego uporządkowania natury sprawia, że wśród złych duchów także muszą istnieć szefowie i podwładni.[3] Zatem tę organizację demonów możemy również nazwać swego rodzaju firmą, czy przedsiębiorstwem. Jak jednak dalekie jest ono od tego, co spotykamy u aniołów zbawionych! Dobrych aniołów w hierarchii łączy przyjaźń z Bogiem i między sobą, jest to hierarchia miłości, w której aniołowie są posłuszni nie dlatego, że muszą, ale dlatego, że z całej swojej woli pragną wypełniać wolę Boga, którego kochają nad wszystko. Wiedzą też dobrze, że nie ma na świecie nic lepszego dla nich i całego stworzenia, jak tylko wypełniać wolę Boga. Tymczasem złe duchy podporządkowują się sobie wcale nie z miłości, a to, że słuchają wyższych demonów, wcale nie wychodzi im na dobre. Ich organizacja jest pierwowzorem każdej organizacji przestępczej.  

Strach zamiast miłości

Stanie się to dla nas jaśniejsze kiedy spróbujemy zastanowić się, jak działa organizacja przestępcza. Zazwyczaj przewodzi jej jeden człowiek, który wymaga aby podwładni byli mu absolutnie posłuszni. Dlaczego jednak inni ludzie, którzy są zazwyczaj o wiele silniejsi, a na pewno są silniejsi w grupie, podporządkowują się jednemu człowiekowi? Wydaje się, że najważniejszą cechą, która pozwala takiemu człowiekowi panować, są jego zdolności intelektualne. Jest on w stanie dbać o swoich podwładnych, ponieważ pokazuje im sposoby zarabiania pieniędzy. W ten sposób zgadzają się oni na służenie mu w zamian za pieniądze i władzę, które on im zapewnia. Jednak to nie wystarcza. Szef staje się najbardziej skuteczny wtedy, kiedy potrafi stosować przemoc. Kiedy potrafi zmuszać innych do tego, aby czynili jego wolę. Jest to tym bardziej widoczne, jeżeli uświadomimy sobie, jak wielu jest w organizacji ludzi, którzy także mogą zapragnąć panowania i posiadania absolutnej władzy. Dlatego taki człowiek musi się charakteryzować nie tylko tym, że potrafi używać swojego spaczonego rozumu, ale także musi być bezwzględny i okrutny. Dlatego głównym czynnikiem nie jest tutaj pragnienie pieniędzy i władzy, ale strach, który budzi nieustanny niepokój. Z tego zaś wynika, że człowiek, który jest w takiej organizacji zawsze jest sam. Choć czyni zło z innymi i jest nawet w pewnym sensie przez swoich wspólników chroniony, to jednak nie ma nikogo, komu może zaufać. Nie ma tutaj wcale miejsca na miłość. 

W przypadku aniołów upadłych jest jednak jeszcze gorzej, ponieważ każdy niższy anioł wie, że ten wyższy będzie zawsze nad nim panował. Nie może więc mieć nawet nadziei, że kiedyś sam zacznie rozkazywać. Dlatego nieustannie boi się i wie, że temu strachowi nie będzie końca. Jednak ponieważ źli aniołowie są zepsuci, ciągle chcą czynić zło i dlatego właśnie przyłączają się do tych, którzy są silniejsi. Św. Tomasz właśnie o tym pisze w słowach: „Zgoda panująca u złych duchów i sprawiająca, że jedni są posłuszni drugim, nie płynie z łączącej ich wzajem przyjaźni, ale ze wspólnej im wszystkich niegodziwości; powodowani nią nienawidzą ludzi i sprzeciwiają się Bożej sprawiedliwości. Zaiste, jest znamienne dla złych i bezbożnych ludzi, że dla uskutecznienia własnej niegodziwości przyłączają się do tych, których uznawają za potężniejszych w sile, no i stają się im podlegli.”[4]

„Dobre złego początki…”

Jeszcze jedna bardzo ważna uwaga o organizacji złych duchów. Jest to struktura, która jest zła i służy złu, niezależnie od tego, czy się jest w niej wyżej, czy niżej. Przywołajmy jeszcze raz słowa Doktora Anielskiego: „A to, że niższe złe duchy są podległe wyższym, nie wychodzi tym drugim na dobre, ale raczej na złe: albowiem jeśli czynienie zła jest znakiem największej nędzy, to przewodzenie nad czynieniem zła jest tym bardziej znakiem najgorszej nędzy.”[5] Są to słowa, o których zawsze musimy pamiętać, ponieważ dokładnie tak samo jest w przypadku wszystkich ludzkich organizacji, które mają za cel czynienie zła. Obojętnie jakie przyświecają człowiekowi zamiary, kiedy do niej wstępuje. Czasem przecież ktoś może skłaniać się ku złu, bo wydaje mu się, że na przykład lepiej zarobi na utrzymanie rodziny, albo zrealizuje jakieś inne szczytne cele. Jednak zawsze prędzej czy później okazuje się, że koniec jest smutny. Zastanawianie się nad ustrojem złych duchów przestrzega nas przed szukaniem łatwych rozwiązań na własną rękę w miejsce zaufania Bogu i jego Opatrzności.

Moc Boskiej sprawiedliwości

Kończąc nasze rozważania trzeba koniecznie przypomnieć, że złe duchy mimo, iż czynią zło w sposób zorganizowany, to jednak nigdy nie mogą czynić go tak, jak same tego chcą, a jedynie na tyle, na ile Bóg im pozwoli. Jak pamiętamy, na tym między innymi polega ich kara. Bóg nawet sprawia, że zło, które czynią obraca się ku dobru. Wyprowadzając dobro ze zła Bóg najpełniej okazuje swoją władzę i potęgę.[6] Jednak on także dzieli się swoją władzą i udziela jej dobrym aniołom. Ponieważ władza i przełożeństwo w pełnym wymiarze jest w Bogu, albowiem on jest Stwórcą wszystkich rzeczy, ma On moc udzielania tej władzy. Czyni to zaś przede wszystkim w przypadku najbliższych sobie dobrych aniołów, ponieważ: „ …te stworzenia mają wpływ na inne, które są doskonalsze i bliższe Bogu.”[7] Z tej racji dobrzy aniołowie mają władzę nad demonami i rządzą nimi, a złe duchy muszą być im posłuszne. Może się jednak tak zdarzyć, że zły duch jest z natury doskonalszy od dobrego anioła, co więcej, jak głosi tradycja, zgrzeszył właśnie najdoskonalszy spośród aniołów. Czy wtedy dobrzy aniołowie muszą mu ulec? Św. Tomasz wyjaśnia, że zły duch obojętnie o ile więcej byłby doskonały od dobrego anioła i tak musi być mu posłuszny. Dobrzy aniołowie nie zwyciężają przecież złych swoją własną mocą, ale raczej mocą Bożej Sprawiedliwości: „…moc Boskiej sprawiedliwości, której całkowicie ulegają dobrzy aniołowie, jest potężniejszą i ważniejszą niż naturalna moc aniołów.”[8] Tak więc, jeżeli wyobrazimy sobie najmniej doskonałego anioła, to i tak będzie on w stanie pokonać najdoskonalszego złego ducha. Warto o tym pamiętać i pamiętać także, że oznacza to, iż nasz anioł stróż zawsze może zwyciężyć kusiciela, który chce przywieść nas do grzechu. Obyśmy i my chcieli zwyciężać razem z nim.



[1] ST I, q.109, a.1, rsp.

[2] ST I, q.109, a.1 ad.1.

[3]ST I, q.109, a.2, rsp.

[4] ST I, q.109, a.2, ad 2.

[5] ST I, q.109, a.2, ad 3.

[6] ST I, q.109, a. 4, ad 2: „Święci aniołowie są rzecznikami Bożej mądrości. Stąd to jak Boża Mądrość dopuszcza, żeby źli aniołowie i ludzie czynili niejedno zło, a to ze względu na dobro, które On z tego wywodzi, tak i dobrzy aniołowie nie powstrzymują całkowicie złych od szkodzenia.”

[7] ST I, q.109, a.4, rsp.

[8] ST I, q.109, a.4, ad 3 : „…quamvis superioribus ordine naturae; quia virtus divinae iustitiae, cui inhaerent boni Angeli, potior est quam virtus naturalis Angelorum.”


 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama