„Mieszko książę Polski został ochrzczony”

Przewodnik Katolicki 16/2014

Nie mam wątpliwości, że to był najbardziej przełomowy moment w historii Polski, choć w kronice odnotowano go niezwykle lakonicznie. Roczniki polskie pod rokiem 966 zanotowały bowiem tylko te kilka słów: Mesco dux Polonie baptizatur, co znaczy: „Mieszko książę Polski został ochrzczony”. Od tej chwili zaczyna się historia Polski. Warto przypomnieć sobie początki naszych dziejów.

 

Chociaż okoliczności przyjęcia chrztu przez księcia Polan i jego poddanych giną w pomroce dziejów, to nie ulega wątpliwości, że akt ten zmienił diametralnie sposób życia wszystkich mieszkańców państwa Polan, a przed samym krajem i jego mieszkańcami otworzył zupełnie nowe i nieznane wcześniej możliwości. Jak doszło do chrztu Polski? Jaki był jego przebieg? Jakie były przyczyny i skutki tego doniosłego aktu?

Jak powstała Polska?

Najnowsze badania rzuciły zupełnie nowe światło na początki państwa polskiego. Od dawna wiedziano, iż obszarem, wokół którego narodziło się państwo polskie, była Wielkopolska. Wskazuje zresztą na to już sama nazwa, która jest niczym innym, jak błędnym tłumaczeniem łacińskiego określenia Maior Polonia, co pierwotnie znaczyło „Starsza Polska”. Początkowo na podstawie badań archeologicznych i historycznych przyjmowano, iż państwo polskie kształtowało się stopniowo, przez kilka wieków, począwszy przynajmniej od VIII w., a być może nawet VII w. Jego głównym ośrodkiem miał być gród w Gnieźnie, którego początki też datowano na VII lub VIII w.

Obraz Jana Matejki z 1889 roku   Kjetil r Zaprowadzenie chrześcijaństwa
Obraz Jana Matejki z 1889 roku
W ciągu ostatnich kilkunastu lat wszystkie te ustalenia, poza wielkopolską genezą państwa polskiego, zostały całkowicie zdezaktualizowane przez zastosowanie nowoczesnych metod badawczych, a w tym zwłaszcza metody naukowego datowania przyrostów rocznych drewna. Dzięki niej wiemy, że państwo polskie zaczęło kształtować się na niewielkim terenie Wysoczyzny Gnieźnieńskiej, na ziemiach zamkniętych z jednej strony przez Wartę, a z drugiej przez rzekę Wełnę. Około 900 r. doszło na tym obszarze do przełomu cywilizacyjnego, pojawiły się nagle wyroby i wyposażenie domów, a także elementy strojów, które swoim bogactwem, starannością wykończenia oraz zdobnictwem znacznie odbiegały od dotychczasowych skromnych, ubogich przedmiotów. Nie ulega wątpliwości, iż mieszkańcy, a zwłaszcza arystokracja plemienna, znacznie się wzbogacili. Nie potrafimy odpowiedzieć na pytanie, co było przyczyną tych przemian. Przełom cywilizacyjny nie oznaczał jeszcze, że już wówczas doszło do wykształcenia się struktur państwowych. Te ostatnie zrodziły się nagle ok. 940 r., obserwujemy wówczas gwałtowny, o niespotykanej wcześniej skali, proces fortyfikacji tego niewielkiego obszaru. Około 940 r. ukończono budowę grodu w Bninie, w tym samym czasie wzniesiono pierwszy gród i podgrodzie w Gnieźnie oraz nowe warownie w Gieczu i Lądzie, a ponadto przeprowadzono rozległą rozbudowę grodu w Grzybowie. Wszystkie grody były – nawet jak na dzisiejsze czasy – gigantycznymi konstrukcjami fortyfikacyjnymi. Wzniesienie ich wymagało nadzwyczajnego wysiłku, niezwykłej determinacji i mobilizacji wszystkich mieszkańców terenów położonych między Wartą a rzeką Wełną.

W obronie swoich ziem  

Jakie były przyczyny podjęcia tego nadzwyczajnego wysiłku? Gdy przyjrzymy się wydarzeniom, które rozgrywały się wówczas w sąsiedztwie państwa Polan, zrozumiemy, czego ci ostatni się obawiali. Otóż w tym czasie doszło do załamania się wielkiego powstania Słowian Połabskich. Powstanie to wybuchło w 936 r., w momencie objęcia tronu przez Ottona I, po śmierci jego ojca Henryka Ptasznika. Od razu przybrało niezwykle szeroki zasięg. Walki objęły niemal całe Połabie, począwszy od Czechów aż po Wieletów i Obodrytów. Młody władca z całą determinacją tłumił bunt i w 940 r. ostatecznie spacyfikował całe Połabie. Mieszkańcy Wysoczyzny Gnieźnieńskiej mieli prawo obawiać się, że po poskromnieniu Słowian Połabskich przyjdzie kolej na sąsiednie plemiona słowiańskie, a w tym na nich samych. Władcy księstwa saksońskiego niemal od początku X w., a później już jako władcy całych Niemiec, systematycznie podbijali i podporządkowywali swojej władzy kolejne plemiona słowiańskie. Wybudowanie przez mieszkańców Wysoczyzny Gnieźnieńskiej niemal w jednym momencie całej sieci ogromnych grodów doprowadziło nie tylko do konsolidacji tej społeczności, ale było de facto momentem narodzin państwa polskiego. Temu olbrzymiemu wysiłkowi obronnemu towarzyszyły z pewnością takie procesy, jak konsolidacja władzy politycznej, militaryzacja wielu aspektów życia społecznego. Być może dopiero wówczas doszło do powołania, a przynajmniej do zreorganizowania drużyny wojów. Nowo powstałe państwo polskie od razu stało się liczącym się ośrodkiem politycznym. Elity młodego państwa zręcznie wykorzystały powstałą sytuację, tym bardziej że sprzyjała im koniunktura polityczna. Klęska Słowian Połabskich wyeliminowała tych ostatnich w dużej mierze z rywalizacji w walce o wpływy na ziemiach na wschód od Odry; Niemcy musieli skoncentrować się na umocnieniu swojego władztwa na Połabiu (założenie biskupstw w 948 r. w Hevelbergu i Brandenburgu), a także na wieloletnich walkach z Czechami (do 950 r.). W tej sytuacji cała potęga nowo powstałego państwa mogła zostać skierowana na podbój sąsiednich ziem. Jeszcze w latach 40. X w. władcy Polan wcielili do swojego państwa Kujawy, Mazowsze i Pomorze Gdańskie, w latach 50. podporządkowali ziemie dzisiejszej południowej i południowo-zachodniej Wielkopolski oraz ziemie sieradzką i łęczycką.

W latach 60. X w. władcą nowo powstałego państwa polskiego został Mieszko I. Gdy książę ten pojawia się na scenie politycznej Europy, Polska przeżywa trudne chwile, można nawet powiedzieć, iż sytuacja była krytyczna. Mieszko I kontynuując politykę swoich poprzedników, podporządkowywał sąsiednie plemiona słowiańskie w północnym dorzeczu Odry i Wisły. Kluczowym kierunkiem tej ekspansji było Pomorze Zachodnie, gdzie u ujścia Odry do Bałtyku wznosił się potężny i niezwykle bogaty gród-miasto – Wolin. Był on ważnym ośrodkiem handlu bałtyckiego, a także centrum władztwa słowiańskich Wolinian, którzy byli powiązani sojuszem z Wieletami. Ci ostatni byli wielkim związkiem plemiennym, który pod przywództwem plemienia Redarów niezwykle dzielnie opierał się ekspansji niemieckiej w latach 50. i 60. X w. Ważnym momentem w tych wszystkich walkach było pojawienie się na scenie politycznej awanturnika saskiego Wichmana, spokrewnionego i spowinowaconego z najbardziej wpływowymi rodami niemieckimi, adoptowanego syna cesarza Ottona. Wichman – nawiązując wszelkie możliwe sojusze z wrogami Rzeszy – dążył do obalenia swojego stryja Hermana Billunga, księcia saskiego. Jego bunty mogły doprowadzić do nieprzewidywalnych skutków dla Rzeszy. Wichman związał się z Wieletami (nie wiemy czy z Redarami, czy z Wolinianami), a następnie zaatakował kraj Polan. Jak czytamy w jednej ze współczesnych kronik, dwukrotnie pokonał Mieszka I, zabił mu brata i zabrał ogromne łupy. Niewątpliwie sytuacja polityczna Mieszka I stała się krytyczna. Każda następna klęska mogła zakończyć nie tylko karierę polityczną samego księcia, ale doprowadzić do załamania się całego młodziutkiego państwa. W tej trudnej sytuacji Mieszko I postanowił nawiązać sojusz z Czechami, tradycyjnie blisko współpracującymi z jego największymi wrogami – Słowianami Połabskimi. Nie ulega też wątpliwości, iż jego celem było nawiązanie sojuszu z cesarzem Ottonem I i jego państwem, obydwaj mieli wspólnego wroga (Wieletów i Wichmana) i zaciekle go zwalczali. Obydwie strony, Cesarstwo Niemieckie i nowo powstała Polska, były gotowe do podjęcia współpracy, przeszkoda była tylko jedna: Mieszko I i jego poddani byli poganami.

 

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...