Nie będziesz miał bogów cudzych...

Okultyzm, magia, horoskopy, wróżby… Czy rzeczywiście są tak groźne, jak powiadają niektórzy? Czy z tym Harrym Potterem to nie lekka przesada? I czy chodzenie do wróżki może skończyć się kłopotami, którym zaradzić może tylko egzorcysta? Niedziela, 22 czerwca 2008 r.



Demonolog, badacz prądów duchowych i sekt – o. dr Aleksander Posacki SJ, mówi, że problem jest śmiertelnie poważny, a powszechnie lekceważony, bagatelizowany, nawet ośmieszany. Szeroko pojęty okultyzm wielu, niestety, także duchownych, traktuje na równi z przesądami, z lekkim przymrużeniem oka. Nic bardziej błędnego i niebezpiecznego w skutkach.

– Rzeczywistość, która jest źródłem uzależnień duchowych, towarzyszy człowiekowi od zawsze. Nieustannie chodziło o zwiedzenie człowieka, o udawanie dobra, o udawanie boga... – mówi Robert Tekieli, dziennikarz, założyciel słynnego „Brulionu”, publicysta, autor popularnych audycji w Radiu Józef i „Jarmarku cudów” w TVP3. – Istnieje ogromna rzesza ludzi, u których została naruszona duchowa bariera ochronna. Wychodzenie z tego stanu trwa czasami latami.

A jednak wielu ulega „magii” magii, nie widząc w tym nic groźnego. Często pojawia się też argument, że wiara np. w tzw. softokultyzm: we wróżby, horoskopy, kabałę, nie wyklucza wiary w Pana Boga. Nic bardziej mylnego. Ks. Łukasz Laskowski, biblista, twierdzi, że konfrontacja magii z Ewangelią zmusza do opowiedzenia się po jednej ze stron. Bo magia chce mieć wpływ na człowieka, zmieniać świat wbrew Bogu, ma ambicje dosięgać boskiej miary.

Czy Pismo Święte otwarcie zakazuje uprawiania szeroko pojętej magii? – I to wielokrotnie! – przekonuje ks. Laskowski. W Piśmie Świętym zakazywane są: wróżbiarstwo, czary, magia, wieszczenie. To wszystko wiąże się bowiem z grzechem bałwochwalstwa (cześć oddawana innym bogom), które jest zerwaniem przymierza z Bogiem, przez co człowiek taki staje się duchowym bękartem wyrzuconym, według Pisma, poza nawias ludu Bożego. Biblia nazywa magię „obrzydliwością” dla Boga, a wśród dwóch „grzechów wielkich” wymienia bałwochwalstwo.



Co na to nauka?


W spisie chorób psychicznych istnieje jednostka chorobowa nazwana: trans i opętanie. Dr Joanna Dziasek, lekarz psychiatra ze sporym doświadczeniem psychoterapeutycznym, członek Wspólnoty Mamre, przyznaje, że przez wiele lat była przekonana, iż nie ma czegoś takiego, jak opętanie przez demony, są natomiast histerie. Objawowo podobne. A jako że psychiatrzy wszystko usiłują naukowo wytłumaczyć, dr Dziasek przyznaje: – Długo trwało, nim przekonałam się, że to, co dzieje się z człowiekiem, nie zawsze jest chorobą psychiczną. Bywa, że konieczna jest współpraca kapłana egzorcysty i psychiatry. W wielu diecezjach działają kościelne przychodnie, w których psychiatrzy decydują, czy mamy do czynienia z chorobą, czy z opętaniem. Mogę zbadać, czy ktoś jest chory, ale spotykam takie fenomeny, które mogą być chorobą psychiczną, ale nie muszą, oraz takie fenomeny, które mogą być zarówno działaniem Ducha Świętego, jak i demonów.



«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama