Małżeństwo z rozsądku?

Nie będzie przesadą twierdzenie, że w ostatnich latach Internet stał się jednym z ważnych miejsc rozmowy o Bogu, dla licznej grupy chrześcijan, zwłaszcza młodych, najważniejszym. Dzieje się tak również w Polsce, gdzie obok tak szacownych portali, jak Opoka, Mateusz, Wiara czy Katolik, powstały nowe. W drodze, 2/2008



Warunkiem sine qua non sukcesu internetowej biblioteki teologicznej, pisma internetowego czy wręcz wortalu teologicznego jest zebranie odpowiedniego zespołu ludzi, którzy tym wszystkim by się zajmowali, i znalezienie pieniędzy. Za całość przedsięwzięcia musiałby, jak wskazuje ks. Grzegorz Strzelczyk, odpowiadać „człowiek z wizją, wytrwały, ze świetnym, wszechstronnym wykształceniem teologicznym oraz znakomitą orientacją w polskim środowisku teologicznym”. Warto dodać, że powinien go wspomagać profesjonalny zespół redakcyjny, złożony z dobrych specjalistów w dziedzinie teologii i Internetu, dla których, jak stwierdza ks. Marek Jagodziński, „byłby to sposób na życie”. Jest jednak oczywiste, że żeby taka praca mogła być sposobem na życie, musi umożliwiać utrzymanie się. Zresztą trzeba zapłacić nie tylko zespołowi redakcyjnemu, ale i autorom, choćby niezbyt wiele, bo nikt nie lubi pracować za darmo. Nie można zakładać, że taki wortal teologiczny będzie istniał i się rozwijał dzięki pracy chałupniczej jednej czy kilku osób. Dlatego konieczne jest oparcie go na jakichś instytucjach spoza wirtualnego świata, które zapewniłyby mu finansowanie. Czy będą to wydziały teologiczne, czy jak wskazuje ks. Grzegorz Strzelczyk, biskupi, czy inne instytucje, wymaga przemyślenia. Może taka strona musiałaby być połączona z jakimś przedsięwzięciem komercyjnym, na przykład z internetowymi księgarnią czy sklepem, a może opierać się na fundacji, która pozyskiwałaby pieniądze na jej działalność?

Mimo wszystkich trudności organizacyjnych warto jednak podjąć próbę stworzenia profesjonalnej strony teologicznej, bo wiele wskazuje na to, że polscy teologowie mogą wejść do cyberświata w taki sposób, żeby służyło to wierze i teologii. Nie mogą rezygnować z obecności w wirtualnym świecie, jeśli chcą, by tocząca się w nim rozmowa o Bogu – na razie bez ich wielkiego udziału – była rozmową o Bogu prawdziwym. Ta obecność nie musi być wynikiem miłości, wystarczy, że będzie wynikiem rozsądku. A rozsądek podpowiada, by nie pozbawiać teologii tych możliwości, jakie daje jej sieć, i wkraczać z rozjaśniającym nasze myślenie o Bogu światłem teologii wszędzie tam, gdzie dokonuje się próba zrozumienia wiary.



***

ROBERT M. RYNKOWSKI ur. 1971, dr teologii dogmatycznej UKSW, redaktor w Kancelarii Senatu RP. Zajmuje się głównie problematyką z zakresu eschatologii i antropologii teologicznej. Artykuły i recenzje publikował w „Więzi”, „Znaku”, „Tygodniku Powszechnym”, „W drodze” i „Przeglądzie Powszechnym”.
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama