Autoprezentacja nauczyciela

Nauczyciel – jak aktor – codziennie staje przed swoją publicznością, która ocenia jego występ. Od tego, w jaki sposób zostaniemy przez uczniów odebrani, jak ocenią to, co mówimy oraz nasze zachowania, zależy w dużej mierze wynik naszych pedagogicznych zabiegów. Wychowawca 10/2007




Ludzie mogą rozmyślnie prezentować publiczny wizerunek sprzeczny z ich prawdziwym ja, ale zgodny z wartościami cenionymi przez adresata. Zakres możliwych zachowań tego typu rozpościera się od niewielkiej przesady do kłamstwa. Prawdopodobnie trzy czynniki decydują o tym, jak dalece człowiek przekracza granice prawdy w trakcie autoprezentacji. Pierwszy z nich wiąże się z postrzeganym przez kłamiącą osobę znaczeniem oszustwa. Człowiekowi łatwiej jest idealizować siebie za pomocą niewinnych kłamstw, niż fabrykować nieprawdziwą tożsamość w sposób, który może zaszkodzić innym. Po drugie, ludzie są tym bardziej skłonni do prezentowania fałszywego wizerunku, im mniejsze jest prawdopodobieństwo, że ich oszustwo wyjdzie na jaw. I po trzecie, znaczenie ma również potencjalna korzyść wypływająca z autoprezentacyjnego kłamstwa.

W naszych codziennych wystąpieniach często zmuszeni jesteśmy kłamać. Bardzo często są to niewinne kłamstwa, którymi posługujemy się na co dzień. Badania nad poszukiwaniem parajęzykowych i niewerbalnych sygnałów kłamania mają już ponadtrzydziestoletnią tradycję. P. Ekman i W.V. Friesen wysunęli tzw. hipotezę przecieku, która zakłada, że kanał niewerbalny jest trudniejszy do kontrolowania, i że kłamstwo jak gdyby przecieka właśnie tym kanałem. Starano się więc stworzyć katalog takich niewerbalnych wskaźników kłamstwa, założono bowiem, iż im większą kłamca będzie miał motywację, tym bardziej skupiony będzie na utrzymaniu spójności semantycznej wypowiedzi, co w efekcie znacznie osłabi możliwość kontroli zachowań niewerbalnych. Oto kilka przykładów takich niewerbalnych oznak kłamania:

Zakrywanie ust – dłoń zakrywa usta, a kciuk opiera się o policzek – podświadomość rozkazuje stłumić kłamliwe słowa, które dopiero co wypowiedzieliśmy, choć być może gestem tym wstrzymujemy również słowa prawdy, niewypowiedziane przez nas.

Dotykanie nosa – jest w rezultacie wyszukaną, zamaskowaną formą gestu zasłonięcia ust. (szybkie pociągnięcia, niedostrzegalne dotknięcie), które można wyrazić frazą Coś mi tu śmierdzi...

Pocieranie oka – jest próbą ukrycia widocznego oszustwa lub uniknięcia patrzenia w twarz drugiej osobie, a wyraża się przez Nie widzę tego jakoś...

Pocieranie ucha – próba niesłyszenia złych wiadomości (Coś mi tu nie gra...)

Drapanie szyi – to gest wątpienia lub niepewności

Pociąganie kołnierzyka – kłamstwo powoduje podrażnienie delikatnej tkanki skóry twarzy i szyi, natomiast tarcie lub drapanie jest konieczne do uśmierzenia tego uczucia.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...