Kod Biblii

Badacze literatury twierdzą, że na tej samej zasadzie można odczytać „kod Hemingwaya” czy „kod Sienkiewicza”. Choć więc lektura „Kodu Biblii” może wywołać dreszczyk emocji, po zamknięciu książki można zupełnie spokojnie wstawić ją tam, gdzie jest jej miejsce – na półkę z literaturą sensacyjną. List, 9/2006



4 listopada 1995 r. ultraortodoksyjny Żyd zastrzelił w Jerozolimie premiera Izraela, Icchaka Rabina. Było to zaskoczeniem dla całego świata. Jak mogło do tego dojść? Dlaczego Izraelczyk zamordował premiera swojego kraju? Dlaczego najlepsze służby bezpieczeństwa na świecie nie wykryły spisku na życie premiera?

Wszystkie wojny i zamachy

Znaleźli się jednak ludzie, którzy twierdzili, że to wydarzenie nie było dla nich niespodzianką. Oni byli przekonani, że premier Rabin zginie w zamachu. Co więcej – czternaście miesięcy wcześniej powiadomili go o tym. Ludźmi tymi byli izraelski matematyk Eliyahu Rips oraz amerykański dziennikarz Michael Drosnin. Ten drugi wkrótce potem opublikował książkę, która stała się bestsellerem w USA i Europie, książkę, która – według nich – pokazuje, jak odczytywać zakodowane w Biblii informacje na temat przyszłości. Nosi ona tytuł „Kod Biblii” [Warszawa 1998].

Autor przedstawia w niej wiele przykładów na to, że w hebrajskim tekście Biblii znalazły się na przykład zapowiedzi dotyczące wybuchu II wojny światowej, nazwiska przywódców Niemiec, Stanów Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii. Biblia miała zapowiedzieć zamachy na prezydenta Egiptu Anwara Sadata, na Johna Kennedy’ego, Roberta Kennedy’ego, Abrahama Lincolna i Mahatmę Gandhiego. Autor przywołuje nawet autorytety niezależnych matematyków, którzy potwierdzają owe obliczenia. Twierdzi, że dzięki badaniu tekstu Biblii jego metodą ludzkość będzie mogła uniknąć wojny atomowej (która nota bene ma wybuchnąć w roku 2006) i wielu innych nieszczęść, jakie czyhają na nas w przyszłości.

Czy to jest możliwe? Czy rzeczywiście w tekście biblijnym jest zakodowane jakieś tajemnicze przesłanie? Czy można je odczytać w sposób matematyczny? I – jeśli taki „kod” istnieje – dlaczego odkryto go dopiero teraz?

Jedyny kod w Biblii

Podstawy teorii kodu Biblii są dość proste. Jeśli weźmiemy hebrajski tekst Tory (Pięcioksięgu), którym posługiwał się Drosnin – możemy go znaleźć na przykład w Edycji Korena* – i usuniemy wszystkie przerwy między wyrazami i liniami oraz znaki hebrajskiej interpunkcji, otrzymamy ciąg znaków zawierający 304805 liter. Następny krok to poszukiwanie w tym ciągu znaków ukrytych wiadomości. Można to zrobić przeskakując pewną ustaloną i równą liczbę liter, tak by odnaleźć poszukiwany przez siebie wyraz. Drosnin używał „skoków” różnej wielkości. Jako punkt wyjścia brał jakieś imię, nazwisko czy nazwę miejscowości, a następnie z pomocą programu komputerowego przeszukiwał tekst Pięcioksięgu. Gdy udało mu się odnaleźć poszukiwane słowo, badał, czy wokół niego znajdują się jakieś ciągi liter układające się w sensowne słowa. Litery mogą się układać od lewej do prawej, od prawej do lewej, z góry na dół, z dołu do góry oraz po skosie.




* Edycja Korena: od nazwiska Eliahu Korena, żydowskiego drukarza i typograika, wydana w latach 1959-1962. Oparta o tekst drugiego wydania Mikra’ot Gedolot (Biblii Rabinicznej). Pierwsze wydanie MG: Jacob ben Hayim ibn Adonijah, Wenecja 1524. Drugie wydanie: z poprawkami do tekstu zrobionymi m in. przez Solomona Norzi (czyli Zelmana Nożyka – późniejszego fundatora synagogi Nożyków w Warszawie), Warszawa, 1860-68, 12 vols.
«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...