Cyryl i Metody, czyli Msza w języku pogan

Działalność misjonarska świętych Cyryla i Metodego była pierwszą skuteczną ewangelizacją Słowian. Bracia pozostawili po sobie wiele tłumaczeń tekstów biblijnych i liturgicznych także dyskusje teologiczne z muzułmanami i wyznawcami judaizmu oraz wystąpienie przeciw obrazoburcom w Konstantynopolu. List, 7-8/2009



Przetłumaczył przy okazji na język grecki podręcznik gramatyki języka hebrajskiego oraz niektóre dzieła teologiczne. Również na Krymie bracia usłyszeli od tamtejszego duchowieństwa, że w morzu spoczywają nieodkryte dotąd szczątki papieża Klemensa I Rzymskiego. W jaki sposób biskup Rzymu znalazł się tak daleko od swojej stolicy? Tradycja mówi, że został skazany przez cesarza Trajana na wygnanie na Krym i tam w 102 r. zginął śmiercią męczeńską przez utopienie w morzu z kotwicą zawieszoną u szyi. Po niezbyt długich poszukiwaniach zaginione relikwie udało się odnaleźć.

Następnie bracia sołuńscy udali się do kagana, aby głosić jemu i jego poddanym Ewangelię. Dzięki ich słowom nawrócić i ochrzcić miało się około dwustu osób, a sam kagan - jak czytamy w „Żywocie Konstantyna" - napisał specjalny list do cesarza: „Posłałeś nam, władco, człowieka, który słowem i dowodami wykazał nam, że wiara chrześcijańska jest święta. Przekonawszy się, że jest to prawdziwa wiara, poleciliśmy ludziom chrzcić się dobrowolnie w nadziei, że i sami tego dostąpimy".

Po powrocie z misji Metody udał się do swego klasztoru na Olimpie, gdzie został wybrany przełożonym, a Konstantyn wrócił do swoich obowiązków bibliotekarza i wykładowcy. Nie zaznali jednak zbyt długo spokoju. W 862 r. do cesarza przybyło poselstwo od księcia wielkomorawskie-go Rościsława, z prośbą o misjonarzy znających język słowiański.

naród, któremu darowano pismo

Słowiański książę chciał, aby w jego państwie pojawił się ktoś, kto by „w naszym własnym języku prawdziwą wiarę chrześcijańską wykładał". Chrześcijaństwo co prawda przenikało na Morawy już na początku IX w., ale były to wpływy łacińsko-niemieckie. Rościsław obawiał się, nie bez racji, że przyjęcie chrześcijaństwa tą drogą może prowadzić do politycznego uzależnienia od zachodnich sąsiadów. A państwo, którego był władcą, było dość spore. W okresie największej świetności w IX w. obejmowało swym obszarem m.in. tereny dzisiejszych Czech, Słowacji, Rumunii, Węgier, Łużyc i Śląska. Liczyli się z nim z jednej strony Germanie, z drugiej Bułgarzy.

I znów cesarz posłał po Konstantyna: „Wiem ja, że zmęczony jesteś, Filozofie, ale potrzeba, żebyś tam poszedł, nikt bowiem inny rzeczy tej nie potrafi dokonać tak, jak ty". Misja była o tyle trudna, że Słowianie nie mieli własnego pisma. Konstantyn zgodził się. Jednak zanim wyruszył, udał się na odosobnienie, „oddał się modlitwie wraz ze swoimi pomocnikami" i zaczął obmyślać nowy alfabet dla Słowian, który fonetycznie odpowiadałby ich językowi.

Tak powstała głagolica, pierwsze pismo Słowian. Bazą do jego powstania była grecka minuskuła (mały alfabet), choć nie wyklucza się, że także pismo semickie. Istnieje również hipoteza, że Konstantyn wykorzystał w tworzeniu nowego alfabetu jakieś istniejące już pismo Słowian. Nie ma jednak żadnych śladów materialnych, potwierdzających, że kiedykolwiek ono istniało. Po śmierci Konstantyna, jeden z jego uczniów, wykorzystując głagolicę i grecką majuskułę (duży alfabet), stworzył uproszczoną wersję zapisu języka słowiańskiego. Jest to znana i używana do dziś cyrylica.

Kiedy alfabet był już gotowy, Konstantyn wspólnie z bratem przygotowali słowiański przekład Ewangelii, Dziejów Apostolskich, Psałterza i niektórych tekstów liturgicznych. Opracowali również słowiańską liturgię.

herezja trzech języków

Tak przygotowani, w 864 r. udali się na Morawy. Niestety, musieli je szybko opuścić z powodu intryg duchowieństwa franko-niemieckiego. W 864 r., po zwycięstwie Ludwika Niemieckiego nad Rościsławem, niemiecki kler zdobył tam znaczne wpływy. W 866 r. Konstantyn i Metody przeszli do Panonii, czyli na obszar dzisiejszych Węgier, Austrii i Słowenii.

Tam przyjął ich książę Kocel, który stworzył im korzystne warunki do pracy apostolskiej, wspierając m.in. zaproponowaną przez braci liturgię. Konsantyn i Metody zamieszkali w stolicy jego państwa Blatnohradzie, gdzie założyli szkołę i wykształcili około pięćdziesięciu uczniów. Nie było wśród nich jednak kapłanów, dzięki którym można byłoby utworzyć miejscową organizację kościelną. Aby zaradzić temu problemowi, postanowili, wraz z niektórymi uczniami, udać się do Italii, do stolicy patriarchatu w Akwilei.



«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama