„Niech Polonia semper fidelis zachowa wiarę ze swą katolicką tożsamością i tradycją, odnosząc jednocześnie sukces w swej integracji z Europą, stając się ‘normalnym’ krajem europejskim. Być może religijna, nowoczesna Polska mogłaby zmusić zsekularyzowanych Europejczyków do przemyślenia na nowo swych świeckich założeń." Idziemy, 27 maja 2007
Ów potencjał dostrzegł w zeszłym roku Benedykt XVI, który przywołał w tym kontekście postaci nie tylko Karola Wojtyły, ale także Stefana Wyszyńskiego i Augusta Hlonda jako tych, których wizja duszpasterska wzmocniła nasz Kościół w szczególnie trudnych czasach. Nadzieje papieża wzmacnia jeszcze fakt bujnego rozkwitu w Polsce różnych wspólnot i ruchów katolickich, w których – jeszcze jako kardynał – widział zwiastuny przyszłej wiosny Kościoła.
Zamordowany dwa lata temu brat Roger, założyciel ekumenicznej wspólnoty w Taizé, zwykł mawiać, że wiosna Kościoła przyjdzie z Polski. Czy nadzieje te zostaną spełnione?
***
Autor jest byłym redaktorem naczelnym tygodnika „Ozon”, współtwórcą kwartalnika „Fronda” i wielu programów telewizyjnych.
«« |
« |
1
|
2
|
3
|
» | »»