Liczy się każdy chrześcijanin

Naszym zdaniem wielu współczesnych nam ludzi, uważających się za liberałów i oświeconych, odczuwa bezpodstawny strach przed chrześcijaństwem, co nie pozwala im utrzymywać otwartych kontaktów z chrześcijanami. Idziemy, 26 października 2008



Wraz z żoną i grupą osób rozpoczął Pan inicjatywę „Europa dla Chrystusa”. Co można rozumieć przez tę nazwę?

Tworzymy sieć, która pomaga chrześcijanom w całej Europie, aby mieli więcej pewności siebie i wiedzy. Jest to konieczne, abyśmy mogli brać aktywny udział w debacie publicznej. Uczestnicy tej inicjatywy zobowiązują się do codziennej modlitwy za chrześcijańską Europę.

Skąd pomysł, by zorganizować taką inicjatywę?

Powodem była sprawa Rocco Buttiglione. Moja żona i ja byliśmy w tym czasie w Brukseli i staliśmy się bezpośrednimi świadkami wykluczenia tego polityka z wysokiego urzędu nie na podstawie braku kompetencji czy popełnionych błędów, ale tylko ze względu na jego chrześcijański światopogląd dotyczący małżeństwa i rodziny.

Byliśmy nie tylko zszokowani, ale również bardzo zawiedzeni reakcją Kościołów, opinią chrześcijańskich przywódców i polityków. Nie było żadnego odzewu. Wydaje się, iż wielu chrześcijan nie wie, że jako świeccy są odpowiedzialni za takie sprawy. I naprawdę nie wiedzą co jest ważne w europejskiej polityce.

Moja żona i ja przeczytaliśmy książkę „Chrześcijańska Europa” Josepha Weilera. Autor pisze, że chrześcijanie znajdują się w dwóch gettach: jedno wybrane jest dobrowolnie poprzez brak zaangażowania i tchórzostwo, a drugie jest narzucone siłą, jak w przypadku Rocco Buttiglione.

Ile osób uczestniczy w tej inicjatywie?

Aż do tej pory prawie 8000 chrześcijan zadeklarowało się przez Internet jako uczestnicy „Europy dla Chrystusa”. To jest bardzo proste. Należy wejść na stronę internetową www.europe4christ.net i kliknąć na flagę własnego kraju, a następnie podać swój adres e-mail. W przeciągu trzech minut jest się uczestnikiem tej inicjatywy. Każdy uczestnik otrzymuje co miesiąc newsletter o Europie napisany w dziesięciu językach, są tam rady jak publicznie wyrażać zdanie na temat wiary i społeczeństwa.

Wiele osób, także anonimowych dla nas, przykleja na swoje rowery czy torby naszą nalepkę z rybą. W Polsce nasza inicjatywa jest bardzo świeża, jednak w bardzo krótkim czasie przyłączyło się do nas kilkaset uczestników. Rozwija się kilka grup intensywnie modlących się za Europę. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni. Polscy katolicy są wielkim błogosławieństwem dla Europy.

Z jakim przyjęciem spotyka się wasza inicjatywa?

Na poziomie międzynarodowym ze strony biskupów słyszymy same dobre rzeczy na temat tego co robimy, czy to od Arcybiskupa Kolonii Meisnera, Arcybiskupa Wiednia Schönborna, Arcybiskupa Budapesztu Erdö czy Arcybiskupa Krakowa Dziwisza. Oni wszyscy nas wspierają.

Na szczęście jest też wsparcie nadchodzące ze strony innych instytucji i osób, na przykład w Polsce od reżysera Krzysztofa Zanussiego i Władysława Bartoszewskiego. Ale jest też wsparcie spoza Kościoła katolickiego. Zwłaszcza od grup ewangelickich z Wielkiej Brytanii. Także przedstawiciele rosyjskiego Kościoła prawosławnego w Brukseli włączyli „Europę dla Chrystusa” do swoich priorytetowych zadań.




«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama