Rozwód to nie koniec

Magazyn Familia 4/2010 Magazyn Familia 4/2010

Fundacja Inigo, założona przez jezuitów, oferuje grupy wsparcia dla kobiet przeżywających dramat rozstania z ukochaną osobą. Tam mogą one odkryć sens swoich trudnych doświadczeń. Dzięki uczestniczeniu w grupie wsparcia kobiety, które stanęły wobec trudnej rzeczywistości rozwodu, nie załamują rąk, nie toną w poczuciu winy, lecz zaczynają nowe życie.

 

„Zdradzał ją, ale wzięła z nim rozwód i ma spokój”. Często zdarza nam się słyszeć, jak ktoś w taki sposób opowiada o swojej znajomej, kuzynce czy sąsiadce. W rzeczywistości jednak rozwód nie jest prostym rozwiązaniem. To tragedia, która zaburza wszystkie sfery funkcjonowania człowieka. Na szczęście osoby, które stanęły w jej obliczu, mogą uzyskać pomoc.

Trudne rozstania

„Z utęsknieniem czekamy na poniedziałkowe spotkania” – mówią kobiety, które przychodzą na spotkania do fundacji Inigo. Niektóre z nich same zdecydowały o rozwodzie, bo mąż był alkoholikiem lub stosował przemoc. Inne zostały postawione przed rzeczywistością rozwodu przez swoich małżonków. Wszystkie jednak odczuwają głęboką samotność. Borykają się z poczuciem winy, które trudno ugasić.

Wciąż na nowo rodzą się niepokojące pytania: „Czy mogłam jeszcze coś zrobić, żeby uratować małżeństwo?”; „Czy mam prawo kierować sprawę o rozwód? Czy nie skrzywdzę dzieci?”; „A może to ja jestem jakaś «nie taka»?”. Kobietom tym towarzyszy lęk przed przyszłością. Czują się bezradne. Niektóre wpadają w depresję. Tygodniami nie wychodzą z łóżka, bo są zanurzone w bólu.

„W takich sytuacjach najistotniejsze jest towarzyszenie człowiekowi” – podkreślająEwa Nowosielska i Małgorzata Rajca, które prowadzą grupy wsparcia dla kobiet przeżywających dramat rozstania z mężem. W każdy poniedziałek o godzinie 19.00 przychodzą do nich kobiety po nadzieję. Niektóre stoją przed decyzją rozstania. Inne przeżyły koszmar rozwodu i mogą się podzielić swoim doświadczeniem. W wielu z nich tkwi przekonanie, że za wszelką cenę powinny się poświęcić mężowi. Nie potrafią powiedzieć: „Kocham cię, ale nie pozwolę się krzywdzić”.

Leczenie uczuć

„Rozstaniu towarzyszy cała gama emocji i odczuć. Najtrudniejsza sytuacja jest wówczas, kiedy ktoś dowiaduje się, że został porzucony – tłumaczy ojciec Tadeusz Kotlewski, prezes fundacji Inigo w Warszawie. – To bardzo bolesne. Z tym wiąże się zranienie i brak przebaczenia. To prowadzi do załamania, stanów depresyjnych, a nawet do myśli samobójczych. Kobiety znajdują się przecież w sytuacji, która po ludzku je zaskakuje. Nie widzą sensu dalszego życia”.

Czasami ważne jest, żeby się wygadać. W grupie wsparcia jest do tego odpowiednia przestrzeń. „Jeśli usłyszę, że nie tylko ja mam problemy z opieką nad dziećmi, z alimentami, podziałem majątku i że w podobny sposób przeżywają to inne kobiety, wtedy czuję się silniejsza i wiem, że nie jestem sama” – mówi Małgorzata Rajca.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama