Wschodnie sztuki walki

Sygnały Troski 7-8/2010

Na ogół wschodnie sztuki walki traktuje się jak zwykłe dyscypliny sportowe, co ułatwia ich promocję w krajach tradycyjnie chrześcijańskich. W Kościele katolickim pojawiło się wiele głosów ostrzegających przed nimi jako nośnikami określonej filozofii życia i światopoglądu.

 

Jedną z dróg prowadzących do „przekraczania samego siebie” i budzenia w sobie drzemiących możliwości, jest dla człowieka Wschodu tzw. Droga Wojownika. Jest ona szlakiem wybranych, chcących podjąć trud drogi, którzy w ten sposób tworzą nowy stan duchowy człowieka. Ta „ponadprzeciętna” świadomość Wojownika uwalnia go od wszelkich „uwarunkowań”, stawia poza prawdą i fałszem, pięknem i brzydotą, dobrem i złem, budzi w nim boską świadomość. Medytacja, złączona z walką, polega na odkryciu źródeł energii. Wojownik poddaje się siłom, które go ogarniają i które sobie uświadamia.

Wszystkie sztuki walki mają swoje korzenie na Wschodzie i wyrażają jego filozofię. Do najważniejszych należą:

* karate – stosuje metodę kształtowania ducha ludzkiego poprzez kształtowanie ciała. Leżącej u podstaw karate filozofii, która korzeniami tkwi w buddyzmie, głosi panteizm, a także kult przemocy (karate jest sztuką zabijania bez użycia broni), nie sposób pogodzić z chrześcijaństwem

* taekwondo – koreańska sztuka walki zbliżona do karate. Ataki i bloki wykonuje się ze specyficznym oddechem, którego rytm wynika z przekonania o możliwości harmonizacji przepływu energii między częściami ludzkiego ciała a sferami kosmosu poprzez kanały mistycznej fizjologii

* kung fu – jest nie tylko dyscypliną sportową, lecz całościową wizją rozwoju człowieka, która łączy aspekty teologiczne z filozoficznymi i miesza je z fizycznymi. Dlatego z duchowego punktu widzenia nie jest ona czymś obojętnym i neutralnym

* jujitsu – jest połączeniem kung fu i japońskich sztuk walki. Koncentruje się na umiejętności atakowania przeciwnika i zadawania mu śmiertelnych ciosów. Zapoznaje swoich adeptów ze wszystkimi słabymi punktami na ciele przeciwnika

* judo – jest drogą do doskonałości ciała i umysłu wiodącą przez zwinność, łagodność, ustępowanie – rozumiane zarówno w sensie fizycznym, jak i filozoficznym. Jej ideologiczne korzenie tkwią w buddyzmie i taoizmie

* aikido – to nazwa japońska, którą można tłumaczyć jako „drogę, która prowadzi do zjednoczenia z powszechnym duchem”. W związku z obecnością w doktrynie i filozofii aikido elementów panteistycznych i spirytystycznych nie sposób jej pogodzić z nauką chrześcijańską

* kendo – „ścieżka miecza”. Wyrasta z prestiżu i mitycznego szacunku, jakim Japończycy darzyli oręż rycerzy. „Kult chłodnej stali” w Japonii był jednym z głównych elementów stabilizacji i rozwoju społecznego, wycisnął piętno na całej kulturze narodowej

* kyudo – japońska sztuka łucznicza rozwijana pod kierunkiem mistrza. Ten rodzaj nauki opiera się na przekonaniu, że mistrz zna i rozumie ucznia lepiej niż on sam siebie. Słowa mistrzów wskazują, że kyudo odnosi się do wnętrza człowieka.

Techniki osobistej obrony i ataku, wypracowane w niektórych krajach Dalekiego Wschodu (Japonii, Chin, Korei) i stanowiące tzw. wschodnie szkoły walki, opierają się na różnych systemach filozoficznych. Mają one ścisły związek z medytacją, są bowiem jedną z jej form. Wraz z rozwojem ich popularności na Zachodzie po drugiej wojnie światowej, po zwycięstwie Stanów Zjednoczonych nad Japonią, stały się nośnikami myśli Wschodu. W ten sposób wprowadzają człowieka Zachodu w tajemniczy dla niego i na ogół nieznany świat pojęć i koncepcji filozoficznych obcych myśli chrześcijańskiej, a często jej wrogich.

Amerykański psycholog sportu i sympatyk New Age, Michael Murphy, badając przeżycia sportowców, zwłaszcza na etapie krańcowego wysiłku, doszedł do wniosku, iż doznają oni mistycznych stanów świadomości. Są one podobne do tych, o których mówią religie Wschodu: niezależnie od rodzaju uprawianej dyscypliny. W książce na temat psychicznej strony różnych dyscyplin sportu pisał m. in.: „wiele obserwacji, które udało nam się poczynić, wskazuje na to, iż w sporcie tkwi ogromna moc wystarczająca do wykroczenia poza ramy zwykłego doświadczenia jaźni, do wzbudzenia zdolności ogólnie uznanych za mistyczne, okultystyczne lub religijne”. Wskazuje na sport jako na nowe źródło wtajemniczenia, po odrzuceniu tradycyjnej religijności, mistycyzmu i „nowej mądrości”. Twierdzi, że „większość prężnych, nowych ruchów religijnych powinna wiązać się z mistycyzmem ciała, a nie z bardziej abstrakcyjnymi formami wiary, które niegdyś stanowiły ziarno nowego życia. Bóg nie umarł; On jest wewnątrz”. Murphy wierzy w nieograniczone możliwości sportu. Głosi, że sport może się stać „początkiem rozwoju człowieka, rozwoju, który w końcu obejmie wszystkie dziedziny życia”.

Na ogół wschodnie sztuki walki traktuje się jak zwykłe dyscypliny sportowe, co ułatwia ich promocję w krajach tradycyjnie chrześcijańskich. W Kościele katolickim pojawiło się wiele głosów ostrzegających przed nimi jako nośnikami określonej filozofii życia i światopoglądu. Stolica Apostolska zaleca roztropne podejście do różnych form medytacji wschodnich. Bardzo silna opozycja pojawiła się również we wspólnotach ewangelickich czy protestanckich, które uznały, że duch filozofii leżącej u wschodnich szkół walki jest sprzeczny z Ewangelią.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Piotr
    19.07.2010 14:55
    zgadzam się, artykuł stanowi początek bardzo ważnej i potrzebnej dziś dyskusji o rozeznawaniu duchowym (i to nie tylko w sporcie).

    Jednak aż się prosi, aby nieco rozbudować ten materiał - przecież wrzuciliśmy tu do jednej listy sporty walki będące obecne nawet na olimpiadzie (judo, karate), sztuki walki (kung-fu, aikido) i parę innych. Co ma zrobić po przeczytaniu tego materiału mój znajomy, który sam uprawia od dziecka judo a jego synowie mają w tym świetne wyniki - pomijając na chwilę fakt, że jest przy tym świetnym ojcem i dobrym katolikiem?

    Słowem, temat jest zbyt ważny, by go potraktować na zasadzie wypisania listy i powiedzenie, że to jest podejrzane. Spójrzmy od strony praktycznej - wychowanie młodzieży męskiej też ma się odbywać przez sport? Czy mamy posyłać młodzież tylko na kolarstwo, LA i boks?

    Podsumowując - bez cienia sarkazmu - proszę o ciąg dalszy!
  • janusz195
    23.07.2010 00:12
    Miałem okazję uczestniczyć w wykładach Ks. Zwolińskiego i szanuję go, ale na punkcie wschodu to jest (nie)zdrowo pokręcony. Może zamiast tylko czytać książki też zaczął by uprawiać jakiś sport to by to jego pisanie nie było takie abstrakcyjne. P.s. Trenuje karate już kilka lat i nie przeszkadza mi to w byciu chrześcijaninem, wręcz odwrotnie. O plusach również mógłbym napisać artykuł...
  • Teolog
    23.07.2010 19:22
    Ale głupoty głosicie. Karate ni sente nashi - karate nie jest sztuką agresji a pokoju i harmonii. Tam nie chodzi o żadne mordobicie. Ciekawe na jakiej podstawie głosicie ów bzdury nie mając zielonego pojęcia o wschodnich sztukach walki? Wprowadzacie tylko ludzi w błąd. Jako teolog trenuję karate i aikido i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że to co tutaj piszecie to stek bzdur!!!
  • ziemko
    23.07.2010 19:24
    Ale tłoczenie ziarna. Karate jak i aikodo czy judo są technikami obronnymi i nie ma w nich kultu przemocy a tym bardziej zabijania. Co innego teakwondo czy podobne.
    Autor chyba przygotowyjąc ten tekst rozbił się o amerykańskie filmy z wschodnimi sztukami walki w roli głównej.

    Ja po nauce kilku z tych technik jakoś nie zjednoczyłem się z swoim wojowniczym duchem. Po prostu nie wierzę w takie pierdoły. Dla mnie liczy się tylko poprawa sprawności.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...