W kierunku profilaktyki integralnej

Wychowawca 11/2011 Wychowawca 11/2011

Konieczność opracowania jakościowo nowych programów profilaktycznych wynika nie tylko z niskiej skuteczności dotychczasowych działań, ale także z postępu w zakresie wiedzy o czynnikach, które są najbardziej skuteczne w profilaktyce

 

Uczenie opisanych tutaj umiejętności życiowych stanowi najtrudniejsze zadanie, z jakim musi zmierzyć się integralny program profilaktyki. Jednak konstruowanie programów z pominięciem tego zadania może przynieść jedynie kolejne porażki i rozczarowania.

Trzecim elementem weryfikującym integralność programu profilaktycznego jest jednoznaczna promocja abstynencji i wstrzemięźliwości we wszystkich dziedzinach. Konstruowanie i realizowanie integralnego programu profilaktyki wymaga zatem odwagi proponowania wychowankowi optymalnego sposobu postępowania[30].

Czwartym elementem weryfikującym integralny program profilaktyki jest troska o przygotowanie merytoryczne oraz formowanie osobowościowe realizatorów działań profilaktycznych. „Efekty pracy profilaktycznej z młodzieżą w dużej mierze zależą od zaangażowania osoby, która się jej podejmuje, od jej osobistego przekonania o potrzebie, sensowności czy skuteczności podejmowanych działań”[31].

Integralna profilaktyka uzależnień w praktyce

Szkoła, która chce skuteczniej niż dotąd realizować profilaktykę integralną, powinna systematycznie współpracować z rodzicami[32], z samorządem lokalnym, z parafią, ze świetlicami środowiskowymi, z ośrodkami pomocy społecznej, z policją, a także z grupami AA, Al-Anon i Klubami Abstynenta.

Ważna jest ponadto współpraca szkoły z tymi organizacjami młodzieżowymi, których program wychowawczy opiera się na jednoznacznym promowaniu i wymaganiu abstynencji w wieku rozwojowym. Chodzi tu np. o harcerstwo czy ruch „Światło-Życie”. Pozytywną rolę w aspekcie profilaktyki mogą spełniać także kompetentni psycholodzy i pedagodzy szkolni.

Zakończenie

Istotną rolę w profilaktyce integralnej odgrywa zdolność do szczególnego rodzaju postawy, którą można nazwać miłością wychowującą. Pod względem osobistej odpowiedzialności oraz emocjonalnego zaangażowania jest to oczywiście inna miłość niż do współmałżonka, dzieci czy rodziców. Jest to miłość mająca postać serdecznej troski. Aby skutecznie chronić dzieci i młodzież przed złem i promować optymalny rozwój wychowanków, nie wystarczy mieć rację. Nie wystarczy też dysponować solidnym programem. Trzeba kochać. Kochać miłością wychowującą, czyli dostosowaną do niepowtarzalnej sytuacji i zachowania danego wychowanka. „Miłość wychowująca okazuje się najskuteczniejszą formą profilaktyki w każdej dziedzinie życia. Właśnie taka miłość najlepiej chroni ludzką wolność i mądrość, najskuteczniej zapobiega alkoholizmowi, narkomanii, agresywności, przestępczości, wyuzdaniu, rozpaczy”[33].

Drugą ważną cechą profilaktyka jest mentalność zwycięzcy. Oznacza ona odwagę wskazywania dzieciom i młodzieży optymalnej drogi życia. Niestety, coraz częściej spotykamy się z profilaktykami, którzy mają mentalność przegranych. Nie uczą oni dzieci i młodzieży sztuki dojrzałego życia, lecz skupiają się głównie na redukowaniu strat wychowawczych wtedy, gdy wychowanek wybiera to, co łatwiejsze, zamiast tego, co wartościowsze. Profilaktyk o mentalności zwycięzcy rozumie, że jego zadaniem jest wskazywanie wyłącznie najdojrzalszej drogi życia.

Dojrzały profilaktyk ma świadomość, że nie istnieje równość szans między wychowaniem a demoralizowaniem, między krzywdzeniem a chronieniem, między proponowaniem drogi wolności i realizmu, a kuszeniem młodych iluzjami łatwego szczęścia. Każdemu człowiekowi łatwiej jest czynić zło (nawet to, którego nie chce) niż dobro (nawet to, którego pragnie), a wychowankowie są z reguły znacznie mniej krytyczni wobec tych, którzy mamią ich łatwym szczęściem niż wobec tych, którzy ukazują im realia ludzkiego życia oraz płynące z tych realiów wymagania wychowawcze i normy moralne.

ks. Marek Dziewiecki – dr psychologii, adiunkt UKSW, zajmuje się profilaktyką i terapią uzależnień, współpracownik PARPA, ekspert przedmiotu „Wychowanie do życia w rodzinie”, dyrektor telefonu zaufania Diecezji Radomskiej, autor kilkunastu książek z zakresu wychowania.



[30] „Współczesna kultura robi, co może, aby wprowadzić maksymalnie dużo bałaganu i chaosu zarówno w proces rozsądnej kolejności inicjowania poszczególnych doświadczeń, jak też w proces pomagania, towarzyszenia czy ‘pilotowania’ nowych doświadczeń. Osiąga to dzięki środkom komunikacji masowej oraz takiej organizacji nauczania szkolnego i życia społecznego, która ogranicza bądź eliminuje uczestnictwo dorosłych w momentach pokonywania kolejnych granic rozwojowych przez dzieci i młodzież” (M. Wojciechowski, Patologia inicjacji, „Remedium” nr 9/2000, s. 4).
[31] M. Sochocki, Zawód – profilaktyk?, „Świat Problemów” nr 12/200, s. 32.
[32] Szczegółowe wskazania na ten temat zob. M. Sochocki, Rodzice i profilaktyka, „Remedium” nr 1/2002, s. 18-19
[33] M. Dziewiecki, Miłość a wychowanie, „Remedium” nr 7-8/2001, s. 22-24.

 

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama