Jak przyjaciel z przyjacielem

Różaniec 2/2012 Różaniec 2/2012

Przepraszam Cię, Jezu, że tak wierszykiem do Ciebie mówię, bo słów mi brak. I jak do Ciebie mówić? A w ogóle, czy Ty mnie słyszysz? Bo milczysz!

 

Widzisz, Waldku,
ty coś słyszałeś, coś wiesz,
ale ty nigdy
nie doświadczyłeś wiary.

To niech mnie ksiądz
tego nauczy!

To może wróćmy do tej lekcji:
Jezus moim przyjacielem!
Jest w Księdze Wyjścia
taki piękny opis.
Mojżesz szedł
do namiotu spotkania,
a wszyscy stali u wejścia
do swoich namiotów,
Mojżesz wtedy
rozmawiał z Bogiem
jak przyjaciel z przyjacielem.

Patrz, jak to już blisko
do Jezusowego zdania:
Już was nie będę nazywał
sługami, ale przyjaciółmi.
Jesteście przyjaciółmi moimi,
jeśli spełniacie wszystko,
co wam przykazałem.

Boże, więc ja mogę być
Twoim przyjacielem?
Tak.
O cokolwiek poprosisz Ojca
w imię moje – to ci się stanie.
To już szkoda czasu.
Będę rozmawiał z Bogiem
jak przyjaciel z przyjacielem,
ale to przecież jest modlitwa.
No pewnie!
Ale ja nie umiem się modlić.
Jak chcesz mieć Przyjaciela,
to trzeba kiedyś zacząć.

Klęczę przed Tobą, Wielki Boże!
Czymże ja jestem przed Twoim           

                                 [obliczem –
prochem i niczem,
ale gdym Tobie moją nicość
                       [wyspowiadał,
ja proch będę z Panem gadał.

Przepraszam Cię, Jezu,
że tak wierszykiem
do Ciebie mówię,
bo słów mi brak.
I jak do Ciebie mówić?
A w ogóle,
czy Ty mnie słyszysz?
Bo milczysz!
Milczę, bo tylko ty mówisz.
To pozwól i Przyjacielowi
mówić do ciebie.
To posłuchaj!
Znałem cię, zanim powstałeś
w łonie mamy.
Strzegłem cię jak źrenicy oka.
Strzałą wyborną cię uczyniłem
i skryłem w swoim kołczanie.

Przepraszam Cię, Boże,
ale czuję, że to już komuś mówiłeś.
Tak.
Każdemu tak mówię,
kogo powołuję i kocham.

Boże, Ty jesteś moim Przyjacielem!
Ale wiesz, kiedy najwięcej
Cię kocham?
Kiedy słuchasz i jesteś Ciszą,
kiedy nogi uczniom umywasz,
kiedy przebaczasz
i kiedy pytasz jak zazdrosny:
Czy Ty mnie kochasz
więcej niźli tamci?

Tak, kocham Cię więcej
niźli tamci.
Jestem szczęśliwy,
bo mam Przyjaciela,
który jest wierny.
Dlaczego ja tak późno
Ciebie poznałem?
Mądrości, Dobroci
i Piękności moja!

Nie krzycz, nie gadaj!
Jak się kocha,
to się nie gada.

Dobrze. Położę tylko głowę
na Twoim sercu,
bo lepiej słyszy się
sercem.
Reszta niech
będzie
milczeniem.
I niech już
będzie niebo.
Amen.
 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama