Nowa stara szkoła

Niedziela 21/2012

O potrzebie zmiany myślenia i nauce myślenia, czyli o jakości powszechnego nauczania, z prof. Łukaszem A. Turskim rozmawia Wiesława Lewandowska

 

WIESŁAWA LEWANDOWSKA: – Proponowany przez Pana Profesora model nowoczesnej edukacji „od przedszkola do doktoratu” wydaje się w dzisiejszej Polsce trudny do zrealizowania z powodu zbyt wielu doraźnych problemów.

PROF. ŁUKASZ A. TURSKI: – Uważam, że nie da się „zrobić” rozsądnej szkoły, nie mając wizji całości, a z pewnością trzeba zacząć od dołu, od fundamentów.

– Zapowiada Pan przewrót w nauczaniu?

– Uważam, że potrzebne są radykalne zmiany w powszechnej edukacji, i nie mówię tu wyłącznie o szkole polskiej, bo są to dziś poważne problemy ogólnoświatowe, tyle że w różnych wersjach. Ten współczesny „garb edukacyjny” nie jest wyłącznie polską specyfiką. W XXI wieku przeżywamy wielką rewolucję naukową, techniczną i społeczną, co sprawia, że wypracowany w wiekach XVIII-XX „techniczny” sposób realizacji powszechnego nauczania na naszych oczach przestaje być użyteczny.

– To znaczy, że dziś tzw. powszechna edukacja nie jest w stanie nadążyć za postępem cywilizacji, odpowiedzieć na wyzwania XXI wieku?

– Miejmy nadzieję, że jednak nadąży, bo w istocie każda rewolucja naukowa jest konsekwencją edukacji powszechnej. Faktem jest, że dopiero rewolucja naukowo-techniczna XIX wieku wprowadziła naprawdę powszechne nauczanie, które sprawiło, że tempo tej rewolucji zaczęło szybko narastać. A z drugiej strony – edukacja powszechna, czyli istniejący w cywilizowanych krajach obowiązek szkolny w wyznaczonych granicach wieku, jest oczywiście pochodną możliwości technologicznych. W XI wieku np. nie było książek i jeszcze osiem wieków później papier był bardzo drogi – na szkolnej fotografii z początku XX wieku wszystkie dzieci mają „tablety” z rysikami...

– Dziś mówimy o e-szkole, e-klasie, której raczej nie da się podobnie romantycznie sfotografować...

– A jednak ta nowa szkoła niedalekiej przyszłości niczym naprawdę ważnym nie powinna się różnić od tej z początku XX wieku! Może tylko tym, że tablety są już teraz doskonalsze, a za kilka miesięcy będą jeszcze doskonalsze... To nie gadżet determinuje jakość szkoły, lecz to, co i jak chcemy młodzieży przekazać. Te dzisiejsze gadżety zapewniają tylko szeroki dostęp do informacji.

– Nowa e-szkoła to szkoła bez książek?

– Przeciwnie. W tablecie można już dziś zmieścić tysiąc książek! To ogromna wygoda. Warto sobie dzisiaj zadać pytanie, nie tyle jak, za pomocą jakich gadżetów uczyć, ile po co uczyć, jaki jest cel nauczania. Bo np. w nauczaniu fizyki, paradoksalnie, zupełnie niepotrzebne są te wszystkie nowoczesne udogodnienia; fizyki nadal trzeba uczyć w dobrze wyposażonej szkolnej pracowni. Komputery z Internetem są ważną, ale drugorzędną pomocą.

– A wydaje się, że głównym zmartwieniem dzisiejszych organizatorów nowoczesnej edukacji jest to, że te właśnie gadżety, które mają zastąpić podręczniki, są tak drogie jak papier 100 lat temu...

– To naprawdę sprawa drugorzędna! Przede wszystkim potrzebna jest zmiana myślenia i całkiem nowa wizja szkoły. Żyjemy dziś w gęstej „chmurze informatycznej”, co powoduje, że młodzi ludzie nie polegają już wyłącznie na szkole jako jedynym źródle informacji o świecie. Współczesne dziecko nie musi się w szkole dowiadywać, jak wygląda krokodyl, bo widziało go w telewizji lub wręcz na żywo, w jego naturalnym środowisku. Niestety, współczesna szkoła niebezpiecznie ignoruje to zanurzenie się człowieka we wszechobecnej informacji.

– Jaka jest przyczyna, zdaniem Pana Profesora, tej bezwładności szkolnictwa powszechnego?

– To pytanie do socjologa lub historyka idei, ja uważam, że to konsekwencja błędnych eksperymentów z lat 60., pochodna postmodernistycznych fantasmagorii, prób zrzucenia z siebie wszelkiej odpowiedzialności; tyle że to teraz nie jest ważne. Trzeba pilnie rozpocząć prace nad nową szkołą i zacząć od zredefiniowania pojęcia nauczyciela w nowej rzeczywistości.

– Pomniejszyć jego rolę?

– Przeciwnie! Rola nauczyciela paradoksalnie powinna stać się większa, ale musi też być inna; nauczyciel z dostarczyciela wiedzy powinien przekształcić się w reżysera wiedzy. Musi reżyserować to, w jaki sposób dzieci mają tę zdobywaną zewsząd wiedzę przekazywać między sobą, jak ją wykorzystywać. Taki nowy nauczyciel musi mieć wielki autorytet!

– Tymczasem to właśnie konkurencja pozaszkolnych przekaźników wiedzy sprawia, że nauczyciele tracą autorytet.

– Dlatego trzeba zrobić wszystko, aby go odbudować, a przede wszystkim – zasadniczo zmienić sposób kształcenia samych nauczycieli.

– Jak nauczyć nauczyciela „bycia autorytetem” w nowych czasach?

– To zabrzmi dość dziwnie, ale uważam, że już od pierwszego roku studiów nauczycielskich powinno się uczyć odwagi odpowiadania „nie wiem” na trudne pytania uczniów. Nauczyciel musi być przygotowany na to, że dzisiejsze dzieci będą coraz częściej przychodziły do niego z bardzo trudnymi pytaniami. Nie znając na nie odpowiedzi, powinien pomóc jej poszukać np. w Internecie, ale nie tylko. A jak wiadomo, tych odpowiedzi, złych i dobrych, zawsze będzie wiele, dlatego to właśnie nauczyciel musi być na tyle ważną dla dziecka osobą, aby przyjęło ono jego cenne wskazówki, jak dojść do właściwej odpowiedzi, jak w zalewie internetowych informacji wyszukiwać te właściwe. I jeszcze jedno: spacer z uczniami do miejskiej stacji uzdatniania wody jest ważniejszy niż niejedna lekcja ekologii.

– Polska szkoła w ostatnich dwu dziesięcioleciach była nieustannie reformowana, ponoć przystosowywana do zmieniającego się świata. Dlaczego jakość edukacji się nie poprawia, lecz z roku na rok pogarsza?

– Może nie poprawia, a to pewnie dlatego, że zawsze było to tylko „techniczne” reformowanie. Próbowano coś naprawiać w ramach istniejącego systemu. Teraz już wiemy, że szkoła musi się fundamentalnie zmienić z powodu rewolucji technologicznej, jaka nastąpiła w ciągu ostatnich 10 lat. Przed 2000 r. nie wiedziano jeszcze, że w 2001 r. pojawi się iPod – urządzenie, które zmieniło nasz sposób korzystania z dóbr kultury i informacji.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| EDUKACJA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...