Pieniądz w Kościele

Temat jest drażliwy i nie da się o nim pisać bez ryzykowania, że niektórych czytelników poniższy tekst zdenerwuje. Zapewne dlatego, że jest to problem, o którym bardzo dużo się mówi, ale który rzadko poddaje się spokojnej refleksji. Spróbuję go podjąć z całą rzetelnością, na jaką mnie stać. W drodze, 10/2007




Gdyby jednak ów ksiądz wymienił sumę znacznie przekraczającą sumy przeciętnie składane przez wiernych (obecnie, o ile mi wiadomo, wierni, prosząc o odprawienie mszy, zazwyczaj składają w ofierze od 20 do 50 złotych), na miejscu tego pana bym się nie zastanawiał, tylko natychmiast bym się na to poskarżył w wydziale sakramentalnym kurii albo biskupowi owego księdza. Zbyt wiele zła wyrządza Kościołowi księża chciwość, żeby na takie jej przejawy nie reagować.

Co jednak mają robić wierni, których w danym momencie naprawdę nie stać na złożenie zwyczajnej, nawet stosunkowo niewielkiej ofiary, a proszenie o odprawienie mszy świętej bez pieniędzy byłoby dla nich zbyt upokarzające? Otóż Bóg widzi ich obecną biedę. Wystarczy, że swoje własne lub rodzinne intencje będą Mu powierzali podczas jakiejkolwiek mszy świętej i w ten sposób włączali je w jedyną ofiarę Chrystusa Pana, jaką On złożył za nas wszystkich i za każdego z nas.



«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama