Love Yu

Znak 7-8/2010 Znak 7-8/2010

I pomyśleć, że jeszcze dzień wcześniej wydawało mi się, że titoistów już w Serbii nie znajdę. O tym, że nazajutrz przypada okrągła rocznica śmierci Tity, zdążyłem wtedy powiedzieć trzem osobom; wszystkie kiwały głowami, ale za każdym razem odnosiłem wrażenie, że tylko z grzeczności. Moi wczorajsi rozmówcy najwyraźniej ode mnie dowiadywali się o tej dacie.

 

1.

Nie wiem, jak to zrobił – czy źródłem sukcesu były ćwiczenia, czy może raczej dieta – w każdym razie jeszcze raz mu się udało: Miodrag „Rule” Milošević z Umčari, potężnie zbudowany 56-latek o szorstkiej, mocno opalonej skórze, znów się zmieścił w wysłużonym mundurze junaka, który do pracy po raz ostatni założył jeszcze w latach siedemdziesiątych. Inna sprawa, że postawny był już wtedy. Poznałem to po odbitkach starych artykułów jemu poświęconych, które mi przekazał: wywiadu dla jakiegoś lokalnego dziennika, sprawozdania ze spotkania z partyjnym oficjelem oraz relacji z placu budowy. Na każdej z fotokopii – zdjęcie: Miodrag i jego wielkie bicepsy.

Są to mięśnie, które zbudowały Jugosławię. A przynajmniej – jej kilkaset kilometrów. Na przykład drogę z Belgradu do Baru nad Adriatykiem. To piękna trasa, zwłaszcza na odcinku, gdzie po przekroczeniu wysokich przełęczy Durmitoru droga opada w kierunku Podgoricy na skalnej ścianie zawieszonej wysoko nad wąwozem rzeki Morača. Miejsca na jezdnię jest tam tak mało, że za znaki ograniczenia prędkości służą spalone wraki samochodów, których z przepaści już się nie wydobywa. Jeden wrak – zwolnij do pięćdziesięciu. Dwa wraki – nie przekraczaj trzydziestki!

W 1975 roku, kiedy razem z tysiącem młodych ochotników w ramach „ORA”, czyli „Młodzieżowych Akcji Pracy”, Miodrag wylewał na tej trasie asfalt, Podgorica nazywała się jeszcze Titogradem. Od tego czasu mundur junaka założył jeszcze trzydzieści jeden razy. Zawsze jako strój galowy.

Pierwszy raz – w dzień pogrzebu twórcy Jugosławii Josipa Broz Tity. Trumna z ciałem przywódcy przyjechała do Belgradu specjalnym pociągiem ze Słowenii, gdzie Tito zmarł 4 maja 1980 roku. W siedzibie Skupsztiny wystawiono ją na widok publiczny. Potem przewieziono na parkowe wzgórze w reprezentacyjnej dzielnicy Dedinje. Pięć lat wcześniej architekt Stjepan Kralj zbudował na nim niewielki pawilon zimowy, który dla starzejącego się polityka miał być równocześnie miejscem pracy i odpoczynku. W głównym pomieszczeniu urządzono wielki cieplarniany ogród, a całość dość szybko ładnie przezwano: Dom Kwiatów – Kuća cveća. W nim właśnie Tito chciał być pochowany. Życzenie to spełniono w obecności 700 tysięcy Jugosłowian oraz delegacji ze 127 państw świata. Na trybunie żałobników stali obok siebie: Margaret Thatcher, Leonid Breżniew, Indira Gandhi, Kim Ir Sen i Saddam Husajn. Państwowa agencja Tanjug nazwała ten zjazd w swojej depeszy „szczytem ludzkości”.

Dziś jest 4 maja 2010 roku – dokładnie trzydzieści lat po śmierci Tity – i Miodrag zakłada uroczyście swój mundur po raz trzydziesty pierwszy. Jak dotąd nie opuścił żadnej rocznicy. Przed wejściem do Domu Kwiatów gromadzą się dziesiątki ludzi, z których wielu całą noc, autokarami zjeżdżało tu z najdalszych części Serbii, Chorwacji, Bośni i Hercegowiny oraz Macedonii. Z Nowego Sadu przybyła grupa motocyklistów – wszyscy mają po około 40 lat. Silną reprezentację wysłało Skopje. Przyszedł i sam Dušan „Dule” Savić, były piłkarz Crvenej Zvezdy Belgrad, który w latach siedemdziesiątych strzelił dla niej sto dwadzieścia goli.

Obecnych obowiązuje nieformalna, czterostopniowa skala wtajemniczenia. Stopień pierwszy – słyszałem o Ticie; drugi – widziałem Titę; trzeci – poznałem Titę; wreszcie czwarty, ten najwyższy: walczyłem u boku Tity. Vanja, atrakcyjna 21-latka z modnie uczesanymi rudymi włosami, która nosi okulary przeciwsłoneczne, czapkę z czerwoną gwiazdą i pochodzi z Bośni, ma w tej skali jedyny osiągalny dla równych jej wiekiem stopień: „jedynkę”. Dlaczego się tu znalazła?

– Chciałam tu przyjechać, bo podzielam idee Tity na temat wolności, pokoju, braterstwa i jedności. Chociaż nie było mnie wtedy na świecie, odczuwam sentyment do tamtych czasów – jestem jugonostalgiczką.

„Strzeżcie braterstwa i jedności jak źrenicy oka swego” – lubił powtarzać Tito.

W wyróżniającej się spośród innych niebieskiej marynarce występuje Ratko Janić z miejscowości Velika Polana w środkowej Serbii. Ma 86 lat i czwarty, najwyższy stopień wtajemniczenia: w czasie II wojny światowej walczył wśród partyzantów. Takich jak on jest tutaj kilkunastu.

– Śmierć faszyzmowi! – krzyczy starsza pani, intonując stary jugosłowiański hymn Hej, Słowianie.

– Wolność narodom! – odpowiada ktoś w tłumie.

I pomyśleć, że jeszcze dzień wcześniej wydawało mi się, że titoistów już w Serbii nie znajdę. O tym, że nazajutrz przypada okrągła rocznica śmierci Tity, zdążyłem wtedy powiedzieć trzem osobom; wszystkie kiwały głowami, ale za każdym razem odnosiłem wrażenie, że tylko z grzeczności. Moi wczorajsi rozmówcy najwyraźniej ode mnie dowiadywali się o tej dacie.

Wszystkie te rocznice najbardziej uroczyście obchodzono zawsze tu, w Dedinje. Tak się składa, że co dziesięć lat był tu inny kraj: najpierw (1990) socjalistyczna Jugosławia w przeddzień krwawego rozpadu, później (2000) – tak zwana Nowa Jugosławia, czyli związek Serbii i Czarnogóry, wtedy akurat pod bombami NATO. Wreszcie teraz, niepodległa i niewielka, Serbia. Zmieniały się państwa, zmieniał się i stosunek do Tity. Tuż po śmierci nadawano Ticie cechy wręcz boskie. Na początku lat dziewięćdziesiątych, ustami nacjonalistów, demonizowano go. Po kolejnej dekadzie wspominano z nostalgią. Dziś nawet odlegli ideowo politycy mówią o nim jako o charyzmatycznej osobowości politycznej. Określenie „Drug Tito” ustąpiło miejsca bardziej neutralnemu „Broz”, a ostatnio, po prostu, „marszałkowi” lub „Ticie”.

Do Domu Kwiatów wchodzi się przez niewielki hall. Czerwony dywan prowadzi do prostego grobowca z białego marumuru z krótkim napisem: JOSIP BROZ TITO 1892–1980.

Żadnego epitafium ani wyjątku ze znanych myśli. Żadnej czerwonej gwiazdy na grobie wielkiego komunisty (w dniu pogrzebu wzbudziło to pewne kontrowersje). Wokół same kwiaty.

 

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama