Suma strachów

List 5/2012

Katastrofa lotnicza na Syberii, pacyfikowanie powstania w Syrii, zamachy na chrześcijan w Nigerii, rosnące napięcie na Półwyspie Koreańskim, seria niszczycielskich tornad w USA i kolejna fala kryzysu gospodarczego - to tylko niektóre wiadomości, jakimi karmimy się przed snem

 

Ewolucyjnie wyczuleni jesteśmy na wychwytywanie I zagrożenia, informacje o jego zbliżaniu się automatycznie przykuwają naszą uwagę, dlatego też takie wiadomości najbardziej nas interesują. Z czasem I jednak coraz bardziej się z nimi oswajamy i coraz trudniej nas zaskoczyć. A że bać się - mimo wszystko - w jakiś perwersyjny sposób lubimy, zaczynamy szukać nowych źródeł lęku. Coraz częściej w tym, co wymyka się racjonalnemu wyjaśnieniu.

Niezależnie od informacji o katastrofach, serwowanych w wiadomościach, pojawiają się coraz częściej te o innych, ukrytych zagrożeniach: niezidentyfikowanych dźwiękach słyszanych na całej Ziemi, funkcjonujących w ukryciu na naszej planecie pozaziemskich rasach, zbliżającym się przebiegunowaniu Ziemi i końcu kalendarza Majów, który ma być równoznaczny z końcem świata. Oczywiście nie brak również informacji o objawieniach nieznanych szerokiej rzeszy ludzi i o nasilającym się działaniu diabła w świecie.

21 GRUDNIA I TRĄBY JERYCHOŃSKIE

Przez wieki chrześcijanie wypatrywali zbliżającego się końca świata, opierając się na analizie Biblii. Dziś pomagają w tym Majowie. Stworzyli oni w Ameryce Środkowej w pierwszym tysiącleciu naszej ery wysoko rozwiniętą cywilizację. Byli znakomitymi astronomami, opracowali kalendarz podzielony na ery (baktuny). Według Majów trzynasty baktun kończy się - jak pewnie wszyscy wiemy -21.12.2012 r. To ostatni dzień w kalendarzu Majów, dalej nie ma już nic. Data ta, traktowana przez niektórych jako termin końca świata, zbieżna jest z innymi przepowiedniami (np. Oriona) oraz tzw. kodem Biblii. W 2012 r. mają więc nastąpić wielkie kataklizmy: huragany, trzęsienia ziemi, powodzie. Będą one wynikiem hiperaktywności Słońca, która spowoduje przebiegunowanie Ziemi. Polskę ma pokryć lodowiec, a najbezpieczniejszym miejscem na Ziemi ma być Afryka. Ciekawe, że Majowie jakoś nie przewidzieli końca swego świata...

Niektórzy zwolennicy daty 2012 r. wypowiadają się bardziej optymistycznie. Ludzkość przejdzie w nowy, doskonalszy „wymiar astralny", będziemy tworzyć wspólną pozytywną energię, pozbywając się przy tym tak przyziemnych rzeczy, jak pieniądze czy nasze ciała, lub w wyniku ingerencji cywilizacji pozaziemskich nastąpi niezwykłe „przyśpieszenie ewolucyjne". Optymiści ci są jednak w mniejszości.

Znakiem zbliżającego się w tym roku kataklizmu są ponoć dziwne dźwięki słyszane w różnych miejscach na świecie. Internauci zamieszczają na serwisie youtube.com filmiki z ich nagraniami. Dźwięki mają niską częstotliwość, przypominają trochę gromy, trochę odgłosy industrialne. Te, które podobno zarejestrowano, trwają kilkanaście sekund, czasem dłużej. Mimo że większość filmików uznawanych jest za fałszywe, pochodzeniem dziwnych dźwięków zajęli się niektórzy naukowcy, zwłaszcza geolodzy i geofizycy. Uważają oni, że mogą to być efekty uboczne przesuwania się skorup Ziemi, bardzo płytkich i niedużych trzęsień ziemi lub wysokiej aktywności Słońca. Niektórzy fascynaci zjawisk paranormalnych widzą w tym zapowiedź przebiegunowania Ziemi, a jeszcze inni sugerują, że dziwne odgłosy mogą być wynikiem eksperymentów HAARP. HAARP (High Frequency Active Auro-ral Research Program) to program amerykańskich badań wojskowych nad zrozumieniem, symulowaniem i kontrolą zmian zachodzących w jonosferze, które mogą mieć wpływ na działanie systemów komunikacji. Wielu zwolenników teorii spiskowych uważa, że HAARP zajmuje się także, jeśli nie przede wszystkim, tworzeniem broni elektromagnetycznej kumulującej energię elektromagnetyczną na niewielkim obszarze (co powoduje np. wyłączenie wszystkich urządzeń elektrycznych) lub broni geofizycznej, która potrafi wywołać trzęsienie ziemi w określonym miejscu. Odgłosy pasują tu więc jak ulał. A niedawno pojawiła się wiadomość, że również Rosjanie pracują nad nowym rodzajem broni elektromagnetycznej, która ma zamieniać ludzi w bezrozumne istoty podobne do zombie. Czyżby chodziło o... telewizję?

Nie brak jednak i takich, którzy są przekonani, że tajemnicze dźwięki to nic innego, jak odgłos anielskich trąb jerychońskich, które, jak mówi Apokalipsa, zwiastują bliski Dzień Sądu. Na poparcie swych tez wskazują oni na podobieństwo tajemniczych dźwięków z tymi wydobywanymi z szofaru, rytualnego rogu używanego podczas żydowskich obrzędów religijnych.

KTO NAMI RZĄDZI?

Kolejny lęk o naszą przyszłość związany jest z kryzysem ekonomicznym, z którym przychodzi się nam mierzyć. Co prawda nasz kryzys nijak się ma do tego z lat 30. XX w. (przynajmniej na razie), ale zasiał on w nas i ciągle sieje ziarno niepewności o los nasz i naszych dzieci. Niepokoi zwłaszcza jego nieprzewidy-walność: skaczące z dnia na dzień ceny ropy i wartości indeksów giełdowych. No i oczywiście działalność tajemniczych spekulantów. To wszystko sprawia, że wielu ludzi coraz bardziej jest przekonanych, że światową gospodarką i polityką rządzi jedna, niewielka grupa osób, która określana jest mianem Rządu Światowego. Ich ostatecznym celem jest stworzenie Nowego Porządku Świata (New Word Order), w którym - jak mówią zwolennicy - dzięki wprowadzonym reformom (jedna waluta, jeden rząd, jedno prawo dla wszystkich) nie będzie już krwawych konfliktów wojennych i zlikwidowane zostaną nierówności gospodarcze. Przeciwnicy widzą jednak w tym zamyśle poważne zagrożenia: absolutna kontrola ludności i możliwość manipulowania nią. Służyć ma temu infiltracja treści w Internecie, wprowadzenie kart bankowych i mikroczipów wszczepianych pod skórę - ten ostatni pomysł niektórzy porównują do apokaliptycznego znaku Bestii. Część rosyjskich prawosławnych uważa, że już sam cyfrowy identyfikator tożsamości (nasz PESEL) jest takim znakiem... PESEL wydaje się jednak zupełnie niegroźny w porównaniu z numerem NIP...

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| LĘK, STRACH

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • news
    27.05.2012 22:00
    Nie chodzi ludzie o kryzysy ekonomiczne czy inne, przyrodnicze, tu ludzie chodzi o kryzyz człowieka, jakiego moim skromnym zadniem jeszcze nie było. Nie wiem co z tymm można zrobić albo powódz albo cóś innego. I to żaden strach tylko realia niemal. Trudno sobie ten świat dalej wyobrazić bez ludzi, a ludzi nie ma.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...