Wielkie litery

Tygodnik Powszechny 32/2012 Tygodnik Powszechny 32/2012

Aniołki „na szczęście” kosztują 5 złotych. Ale przy źródełku, z którego woda ma uzdrawiać, paulini umieścili napis: „nie święcimy przedmiotów »na szczęście«”.

 

Gośka urodziła się 32 lata temu – w cieniu Jasnej Góry. Dosłownie. Był pierwszy, słoneczny dzień lata, szósta rano. Dzwony obwieszczały właśnie odsłonięcie cudownego obrazu, a ona przychodziła na świat w szpitalu przy skrzyżowaniu ulic: Klasztornej, ks. Kordeckiego i św. Barbary – kilka kroków od sanktuarium. Dobry adres na początek życia, śmiali się w rodzinie.

Ale potem dostrzeżono tu dobre miejsce do czegoś więcej: po szpitalu nastał bank, po banku – siedziby różnych paulińskich organizacji, które mieszczą się w tym samym budynku do dziś. Dookoła rozciąga się pielgrzymi raj, menu pątnika: dewocjonalia w każdym rozmiarze i kolorze, religijne książki i bajki, Matki Boskie w trójwymiarze. Naklejki na drzwi: „Tu rządzi Dominik”, „Tu liczy się tylko zdanie Iwony”. Plastikowe karabiny-zabawki stoją oparte, lufami do góry, o święte obrazki.

W tle słychać maryjny hymn: „Jest zakątek na tej ziemi, gdzie powracać każdy chce”.

TWIERDZA

– Kiedy tu przyjeżdżam, po kilku minutach mam ochotę brać nogi za pas – mówi dziś Gośka. – Tutaj jest po prostu duszno. Trudno się schować przed upałem, hałasem, kolumnami pielgrzymów i setkami reprodukcji cudownego obrazu na brelokach do kluczy.

Na dwa tygodnie przed szczytem sezonu pielgrzymkowego Jasna Góra zaczyna się zapełniać. Na razie najwięcej ludzi jest w weekend, ale w sierpniu będzie i tak, że kolumny pielgrzymów będą stać na alei prowadzącej do klasztoru w równych odstępach, czekając na swoją kolej. Przed rokiem Częstochowska Organizacja Turystyczna wydała pierwszą w Polsce mapę dróg pielgrzymkowych z głębi kraju na Jasną Górę. Przypomina schemat lotnicznych korytarzy powietrznych, przecinających kraj wzdłuż i wszerz. Przygotowany razem z mapą informator wymienia 82 najważniejsze pielgrzymki, podaje czasy ich przejścia i punkty pośrednie.

Ale pielgrzymka, poza samą logistyką, jest przede wszystkim wielkim przeżyciem. Nie tylko religijnym. Także – narodowym.

Onieśmielają już same nazwy i tytuły. Te stare: Duchowa Stolica Polski, Fortalitium Marianum, Palladium Rzeczypospolitej, Hetmanka Oręża Polskiego, Królowa Polski. I nowe: Kaplica Pamięci Narodu, Jasnogórski Skarbiec Narodu, Ołtarz i Ambona Narodu, Miejsce Modlitwy Ludzi Pracy, Golgota Jasnogórska, Korony i Płaszcz Wdzięczności i Miłości, Cierpienia i Nadziei Narodu Polskiego. Wielkie litery, wota, drzewce chorągwi i tablice pamiątkowe – wmurowane, święcone, odnawiane i zawierzane – wypełnione są symbolami i bronią dostępu do Czarnej Madonny, jak niegdyś mury, bastiony, kortynty, raweliny, fosy, armaty. I Kmicic.

To wszystko sprawia, że Gośka – choć wierzy w Boga, a w swoim życiu odwiedziła już wiele maryjnych sanktuariów, nie tylko w Polsce – trudno znosi pobyt na Jasnej Górze. Woli iść do Częstochowy, ale w drugą stronę. Tam, na cmentarzu żydowskim, w urokliwym kościele św. Zygmunta po drugiej stronie alei Najświętszej Maryi Panny, albo choćby w pięknym, przedwojennym parku niedaleko klasztoru, znajduje trochę ciszy. Gdy spojrzy z tej perspektywy na wieżę Jasnej Góry, myśli: Bóg jest przecież wszędzie.

Widok jasnogórskiej twierdzy ożywia szkolne wiadomości i bohaterów z lekcji historii. Tych zresztą stale przybywa. Stanowisko nr 1 ścieżki dydaktycznej „Zło dobrem zwyciężaj” to pomnik kapelana „Solidarności” ks. Jerzego Popiełuszki; stanowisko nr 4 – pomnik Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego; na siódmym, mieszczącym się w kaplicy Matki Bożej, zobaczyć można przestrzelony przez kulę zamachowca pas Jana Pawła II. Na trasie znajdują się również: figura Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej ustawiona na miejscu pomnika cara Aleksandra II, długopis, którym Lech Wałęsa podpisywał porozumienia sierpniowe, oraz Ołtarz i Ambona Narodu. To właśnie stamtąd wolności – choć tym razem (swoich) mediów – bronił na początku lipca nowy konfrater braci paulinów, ojciec Tadeusz Rydzyk.

SKOK MATCE BOŻEJ

Za sprawą dorocznej pielgrzymki słuchaczy Radia Maryja na Jasną Górę na nowo odżyła dyskusja o politycznej roli tego miejsca. Do zgromadzonych przemawiał m.in. kielecki biskup Kazimierz Ryczan. „W Polsce demokracja przekształciła się już w oligarchię i kontroluje wszystkie dziedziny życia jeszcze bardziej niż demokracja komunistyczna – mówił. – Czy zauważyliście tego bożka, który stoi na straży władzy, któremu na imię demokracja?”. Słowa, które padły w sanktuarium, sprowokowały m.in. odpowiedź szefa Religii TV ks. Kazimierza Sowy, który martwił się: „Kiedyś na Jasną Górę jeździło się po to, żeby się pomodlić o niebo dla siebie lub dla innych, a dzisiaj się jedzie, żeby się modlić o biznesy albo o jakąś prywatną telewizję”.

200 tys. uczestników pielgrzymki czuło się jednak na terenie klasztoru jak u siebie w domu. Bo choć na Jasnej Górze zagospodarowani są wszyscy – od maturzystów po motocyklistów, choć swoje miejsce ma tu i Chrystus Król, i dzieci poczęte, zaś ścian na pamiątkowe tablice oraz miejsca dla nowych haseł i inicjatyw jeszcze długo nie zabraknie – to gospodarze miejsca, ojcowie paulini, coraz wyraźniej skłaniają się ku radiomaryjnemu sposobowi pojmowania wiary i religii. A przeor jasnogórskiego klasztoru, o. Roman Majewski, zapewnia pielgrzymujących: – Walczycie dla nas. Prawo bez prawdy staje się bezprawiem, na które my nie możemy się zgodzić. – Jasna Góra jest otwarta dla wszystkich – zapewnia o. Robert Jasiulewicz, który w klasztorze odpowiada za kontakty z prasą. – Trudno ją rozdzielić od polityki. Utarło się ostatnio, że Kościół nie powinien mieszać się do polityki. Ale to postulat niemożliwy do zrealizowania, bo każdego z nas dotyczą sprawy polityczne.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama