Arturo Mari wspomina Jana Pawła II

Niedziela 17/2014

Arturo Mari był fotografem sześciu papieży, od marca 1956 r. Fotografował Piusa XII, bł. Jana XXIII, Pawła VI, Jana Pawła I, bł. Jana Pawła II i Benedykta XVI. Podczas pontyfikatu Jana Pawła II wykonał blisko sześć milionów zdjęć

 

Wostatnich latach Arturo Mari bardzo często przybywał do Częstochowy. Spotykał się ze studentami, dziećmi i młodzieżą, z pracownikami „Niedzieli”. Był gościem Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II, modlił się na Jasnej Górze. Podczas tych spotkań zostawił swoje wspaniałe świadectwo o bł. Janie Pawle II.

Jan Paweł II – otwarty na drugiego człowieka

Wspominając swoje lata spędzone u boku Papieża, Arturo Mari zaznacza, że „miłość Jana Pawła II do drugiego człowieka była niezwykła, a zarazem bardzo zwyczajna”. „Był człowiekiem dialogu i potrafił zmieniać ludzi. Niezwykła była przyjaźń Jana Pawła II z prezydentem Włoch Sandro Pertinim, który był przecież niewierzący. Pamiętam, że podczas jednego ze spotkań z Papieżem prezydent Pertini rozpłakał się i powiedział: «Moja matka z nieba patrzy, że ja, niewierzący, heretyk, rozmawiam teraz z moim przyjacielem Papieżem». Tak Jan Paweł II potrafił zmieniać ludzi. Tak bardzo potrafił otwierać się na drugiego człowieka. Kiedy prezydent Pertini umierał, chciał, by powiadomiono o tym Jana Pawła II. Niestety, żona prezydenta nie chciała wpuścić Papieża do szpitala. Wówczas usiadł on na krześle przed drzwiami szpitalnymi, odmawiając Różaniec. Po modlitwie powiedział: «Mój przyjaciel jest już w raju». Taki był właśnie Jan Paweł II”.

Jan Paweł II – człowiek modlitwy

„Jan Paweł II całe życie zawierzył Bogu. Jego życie było modlitwą. Maryja, której powiedział «Totus Tuus», ocaliła dwukrotnie jego życie. Wiedział, że modlitwa w życiu kapłana jest czymś najważniejszym. To był człowiek wielkiej modlitwy. Zawsze, szczególnie przed trudnymi spotkaniami, dużo się modlił. Jan Paweł II był nie tylko papieżem, ale przede wszystkim kapłanem. On kochał wszystkich kapłanów, doceniał ich trud, ich oddanie się drugiemu człowiekowi”.

Fotograf bł. Jana Pawła II wspomina, że „powołanie Karola Wojtyły zrodziło się w cierpieniu, w trudnym czasie II wojny światowej”. „To cierpienie, najpierw utrata najbliższych, potem terror okupacji, wzmacniało jego powołanie do kapłaństwa” – podkreśla Arturo Mari. „Jako papież także wiele cierpiał. Zawsze powtarzał, że papież musi cierpieć”.

„Powołanie zrodzone w optyce cierpienia i głębokiej wiary, w stałym kontakcie z Bogiem na modlitwie były jego siłą. Jako człowiek pokorny, człowiek modlitwy i głębokiej wiary, jako kapłan szedł do świata i do ludzi. Zawsze bronił sprawy pokoju, praw człowieka i godności ludzkiej. Z modlitwy czerpał odwagę i siły” – dodaje Arturo Mari.

Papieski fotograf przypomina, jak wielkie znaczenie w życiu Jana Pawła II miały modlitwa, pokora, miłość do drugiego człowieka, ale także cierpienie, krzyż. „To krzyż Chrystusa był dla niego punktem odniesienia. W nim szukał siły. Jego życie wpisało się w tajemnicę krzyża” – mówi Mari.

„Jego życie było święte. Pamiętam spotkanie Jana Pawła II, już pod koniec pontyfikatu, w rzymskim szpitalu pediatrycznym «Bambino Gesù» (Dzieciątka Jezus). Kiedy znalazł się w sali dla bardzo ciężko chorych dzieci, to w pewnym momencie jedna z matek, płacząc, podbiegła do Ojca Świętego, zostawiła mu na kolanach swoje chore dziecko, wykrzyczała: «Ono musi żyć!» i wybiegła z sali! Ojciec Święty zaczął kołysać płaczące dziecko. Po chwili zawołano matkę. Uklękła przy Ojcu Świętym i tak kilka minut trwali wspólnie na modlitwie. Potem matka wstała i uspokojona powiedziała: «Moje dziecko będzie żyło, kiedy ten człowiek będzie już na ołtarzach». Dziecko zostało wypisane ze szpitala w dniu beatyfikacji Jana Pawła II” – opowiada wzruszony Arturo Mari.

Jan Paweł II – papież pielgrzym

Fotograf wspomina m.in. podróż Jana Pawła II do Afryki i jego odwiedziny w szpitalu w Zairze. „Ojciec Święty podczas tych odwiedzin brał na ręce dzieci chore na AIDS. Całował dłonie tych ciężko chorych ludzi i dziękował Bogu za spotkanie z nimi” – wspomina Mari. „Każda, nawet najkrótsza pielgrzymka mogła być trudna. Jan Paweł II podejmował podczas swoich pielgrzymek trudne sprawy, bronił zawsze godności człowieka, rodziny, upominał się za biednymi. Rozmowy z przywódcami światowymi też były trudne. W takich momentach słyszałem słowa Jana Pawła II: «Boże, dodaj mi siły»” – podkreśla Arturo Mari.

„Do jednego z przywódców afrykańskich, który prześladował swój naród, nie bał się wypowiedzieć ostrych słów: «Ty zbrodniarzu, pamiętaj, że kiedyś przyjdzie sąd»” – wspomina Mari.

„Czasem te podróże były bardzo trudne. Wspaniałe były pielgrzymki do Polski. Dzisiaj to już inna Polska, także dzięki Janowi Pawłowi II” – kontynuuje.

Jan Paweł II i Jasna Góra

„To miejsce, Jasna Góra, było szczególnie ukochane przez Jana Pawła II” – wspomina Arturo Mari. „W mojej pamięci przewijają się te wszystkie momenty, kiedy byłem tutaj z Ojcem Świętym w czasie pielgrzymek. Nauczyłem się od Jana Pawła II ukochania tego miejsca. Ale przede wszystkim bycie blisko takiego człowieka, jakim był Ojciec Święty Jan Paweł II, przyglądanie się jego życiu – bardzo wiele zmieniło w moim życiu. Przyglądałem się temu człowiekowi, który był człowiekiem ogromnej pokory, ogromnego szacunku dla drugiego człowieka, i kiedy tutaj się modlił, przed tym Obrazem, było widać jego inną twarz. Po prostu to miejsce sprawiało, że Jan Paweł II stawał się jeszcze bardziej zjednoczony z osobą, do której się modlił – z Matką Bożą, i stawał się inny. To jakoś też mnie samego przekonywało do szczególnego znaczenia tego miejsca. Pamiętam momenty, kiedy Jan Paweł II w nocy przychodził tu, do Kaplicy, by być zupełnie sam przed obliczem swojej Matki. To też jest ważne świadectwo dla mnie, że to miejsce ma jakieś ogromne znaczenie”.

Jan Paweł II i przemiany w Europie i świecie

Fotograf Jana Pawła II opowiada m.in. o przemianach, które dokonały się w Europie podczas pontyfikatu Papieża Polaka. „Bardzo ważne i ogromnie znaczące dla sytuacji w Europie były spotkania Jana Pawła II z Michaiłem Gorbaczowem. To od tych spotkań zależał również los Europy” – mówi Mari.

Arturo Mari wspomina również dramatyczne chwile pontyfikatu Jana Pawła II, takie jak zamach na Placu św. Piotra w 1981 r., trudne – także z punktu widzenia politycznego – pielgrzymki, jak do Nikaragui, Sarajewa. „Był człowiekiem odważnym, człowiekiem zawierzenia. Chroniła go Matka Boża. A wszystko objawiło się 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra. Kiedy odwiedziłem go w szpitalu po zamachu, powiedział do mnie: «Żyjemy, Arturo, a Maryja nas uchroniła»” – podkreśla Mari.

„Bardzo trudne były chwile po zamachu na Placu św. Piotra i po drugim zamachu w Fatimie. Jan Paweł II nigdy jednak nie bał się, szedł do ludzi. Bardziej baliśmy się my, jego bliskie otoczenie” – dodaje świadek wielkiego pontyfikatu.

Jan Paweł II a dzieci i młodzież

„Papież bardzo kochał dzieci i młodzież. Zawsze znajdował dla nich czas. Oni byli jego nadzieją. Siłą pontyfikatu Jana Pawła II była młodzież. Miłość do młodych to był styl jego  życia. Chciał, żeby młodzi żyli godnie i w zgodzie z Prawdą. Młodzi szukali tego białego punktu w swoim życiu” – podkreśla fotograf.

„Wszystko, co Jan Paweł II zrobił, zaczęło się od pokory. On miał głęboką wiarę. Ze słowami Ewangelii dawał siłę młodym ludziom” – zaznacza.

Ostatnie chwile z Janem Pawłem II

Wyraźnie wzruszony fotograf Jana Pawła II opowiada o swoim ostatnim spotkaniu z Papieżem, na osiem godzin przed jego śmiercią. „Chwycił mnie za rękę, z uśmiechem, i bardzo delikatnym głosem powiedział: «Arturo, dziękuję»” – wspomina Mari.

„Byłem blisko Świętego już za życia. Jestem człowiekiem wierzącym, szanuję zasady Kościoła, ale dla mnie osobiście czekanie przez te kilka lat na wyniesienie Jana Pawła II na ołtarze niczego nie zmieniło, dla mnie on był święty za życia” – mówi. „Nie odczuwamy jakiegoś braku Jana Pawła II, on zawsze jest przy mnie, w ciągu dnia, kiedy pracuję czy się modlę”.

„Zawsze czuję go za moimi plecami, a w uszach dźwięczy mi jego głos: «Arturo, Arturo»”. Mówiąc o swojej pracy, podkreś-

la, że zdjęcia, które wykonał, dokumentują pontyfikat Papieża Polaka. „Chciałem przede wszystkim przekazać światu niezwykłą pokorę, cierpienie, ale także człowieczeństwo Jana Pawła II. On swoim życiem napisał encyklikę o cierpieniu. Zawsze też chciał pokoju dla świata. Bronił godności każdego człowieka, upominał się o jego prawa, o wolność religijną. Dla niego każdy człowiek był ważny” – mówi Arturo Mari.

Zanotował: ks. Mariusz Frukacz, tłumacz Arturo Mariego podczas spotkań w Częstochowie

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...