W szpitalach cudu nie będzie

Tak trudnej sytuacji w służbie zdrowia jeszcze nie było – mówią dyrektorzy szpitali zaniepokojeni, że na oddziałach może zabraknąć lekarzy. Ministerstwo Zdrowia umywa ręce: to sprawa między lekarzami a dyrektorami szpitali. Czego mogą spodziewać się pacjenci? Idziemy, 20 stycznia 2008




Zamieszanie spowodowała realizacja unijnej dyrektywy. Od 1 stycznia czas pracy lekarzy nie powinien przekraczać 48 godzin tygodniowo, a odpoczynek po pracy powinien trwać co najmniej 11 godzin. Lekarz może pracować do 72 godzin tygodniowo, jeśli wyrazi pisemną zgodę (tzw. opt-out). Wprowadzenie dyrektywy unijnej przegłosował polski parlament w sierpniu ubiegłego roku. Limit 48 godzin wyczerpuje się przy pełnieniu dyżurów np. w piątek i w sobotę, przez co we wtorek, piątek i czwartek lekarz nie powinien pojawić się w ogóle na oddziale. Lekarze chcą pracować dłużej niż 48 godzin, żądają jednak za ten czas wyższych wynagrodzeń. Dyrektorzy placówek oceniają, że znaleźli się w sytuacji bez wyjścia: szpitale nie mają pieniędzy na podwyżki. Jeśli lekarze nie będą pracować więcej niż 48 godzin tygodniowo, zabraknie pełnej obsady. Dyrektorzy jednak nie mogą zatrudnić więcej personelu, bo brakuje na to funduszy.

Na Mazowszu w grudniu 2007 r. utworzony został Mazowiecki Regionalny Zespół Negocjacyjny OZZL do rozmów z dyrektorami szpitali w sprawie warunków na prace powyżej 48 godzin w tygodniu. W jego skład weszli lekarze z 18 szpitali. Około 2 tysiące lekarzy złożyło pisemne pełnomocnictwa, do reprezentowania ich w rozmowach.


Oddziały bez lekarzy


– Niestety, pacjenci muszą się nastawić na stopniowe pogarszanie się dostępności do opieki medycznej – ocenia Maciej Jędrzejowski, przewodniczący mazowieckiego Okręgu Związku Zawodowego Lekarzy. W szpitalu przy ul. Solec w Warszawie nie będzie w sobotę lekarza izby przyjęć. Istnieje ryzyko, że pod koniec stycznia wstrzymane będą przyjęcia w Szpitalu Praskim, ponieważ na oddziałach brakuje obsady lekarskiej. Już teraz w szpitalach przy ul. Litewskiej i Działdowskiej ograniczane są przyjęcia. W większości szpitali warszawskich w godzinach nocnych brakuje radiologów. Według wymogów obecnej ustawy mogą oni pracować 5 godz. dziennie i nie mogą dyżurować, ze względu na ograniczenia z powodu szkodliwych warunków pracy. W szpitalu przy ul. Stępińskiej z oddziału wewnętrznego z dniem 1 lutego odejdzie 10 lekarzy. – Rozmawialiśmy z dyrektorami szpitali i oceniamy, że sytuacja jest zła. W najbliższych miesiącach coraz bardziej będzie pogarszać się dostępność do planowych zabiegów – ocenia Jędrzejowski.

Julian Wróbel, przewodniczący Zespołu Negocjacyjnego, dodaje, że mogą się też wydłużać kolejki do poradni przyszpitalnych, bo kiedy zabraknie lekarzy na oddziale, będą tu do pracy przesuwani lekarze z poradni.

Wiele szpitali nie ma jeszcze podpisanej umowy opt-out.


«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...