Ważne miejsce na mapie wspólnoty

Wieczernik 4/172/2010 Wieczernik 4/172/2010

Parafia, która czuje się wspólnotą, będzie dążyła do tego, by móc się spotkać i świętować także poza liturgią. Wyraźnie widać taką tendencję w wielu polskich parafiach. Choćby wpisujące się na trwałe w kalendarze parafii festyny, integrujące wiernych w różnym wieku, prezentujące grupy działające we wspólnocie, podejmujące nieraz ważne tematy społeczne, jak choćby problematykę bezpieczeństwa czy zdrowia.

 

Kilka lat temu przebywający w Polsce znany austriacki pastoralista ks. prof. Paul M. Zulehner, odwiedzał w towarzystwie swojego dawnego studenta, wówczas rektora jednego z polskich seminariów duchownych, parafie budujące nowe kościoły. Z dużym zainteresowaniem wkraczał na teren budowy i oglądał wznoszące się mury świątyń oraz plebanii, podziwiając zapał i entuzjazm proboszczów i parafian. Kiedy po kilku dniach spotkaliśmy się w szerszym gronie, nasz mistrz dzielił się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi tego, co przeżył i zobaczył w Polsce. Wśród wielu ciekawych obserwacji, jedna zwróciła moją szczególną uwagę. Profesor zauważył, że wśród parafii budujących kościoły, które dane mu było odwiedzić, dostrzegł pewną tendencję: wszędzie wznoszono świątynię i dom dla proboszcza czy zespołu kapłanów. Nigdzie nie widział dużej sali parafialnej, którą budowano czy zaprojektowano. Zapytał nas wówczas: czy wasi parafianie i duszpasterze nie potrzebują miejsca, gdzie mogliby się spotkać w dużej grupie poza świątynią?

Wywiązała się wtedy bardzo ciekawa rozmowa na temat naszego polskiego duszpasterstwa. Doszliśmy do wniosku, że to nie tylko sprawa możliwości finansowych parafii, które mozolnie wznoszą świątynie, ale to przede wszystkim sprawa wizji Kościoła, którą mamy w głowach i w sercach, i którą realizujemy. Przypomniałem sobie wówczas parafie w Austrii i w Niemczech, w których pracowałem, czy które odwiedzałem. Trudno było mi znaleźć w pamięci parafię, która nie miałaby dużej sali parafialnej z zapleczem kuchennym.

Po co parafii duża sala?

Takie pytanie zadałem proboszczowi jednej z największych parafii na terenie archidiecezji poznańskiej (17 000 mieszkańców). Znajduje się ona w kilkudziesięciotysięcznym mieście w Wielkopolsce. Posiada duży dwukondygnacyjny kościół zbudowany na przełomie siedemdziesiątych i osiemdziesiątych lat, czyli w rzeczywistości dwie świątynie pod jednym dachem. Kiedy ów proboszcz obejmował swój urząd, wspólnota nie posiadała dużej sali. Obok kościoła stał dom parafialny z mieszkaniami dla duszpasterzy i mniejszymi salami. Także w dolnej kondygnacji kościoła znajdowały się salki katechetyczne. By prowadzić w tamtych czasach katechezę w tak dużej parafii, potrzebnych było sporo sal, podobnie, jak w dużej szkole. Obecnie parafia posiada chyba najpiękniejszą salę parafialną na terenie archidiecezji, ze sceną oraz zapleczem kuchennym i kawiarenką.

Mój rozmówca popatrzył na mnie trochę zdziwiony postawionym pytaniem, ponieważ, jak powiada, wszystkie duże spotkania, które nie są wydarzeniami liturgicznymi odbywają się w sali parafialnej. To spotkania rodziców katechizowanych dzieci, rodziców dzieci przygotowujących się do I Komunii św., młodzieży przygotowującej się do bierzmowania, dzieci z parafialnego przedszkola, spotkania seniorów, duszpasterstwa nauczycieli całego miasta oraz różnych innych grup duszpasterskich. W sali odbywają się przedstawienia teatralne, koncerty, bale i wiele innych aktywności parafialnych. Od niedawna wspólnota organizuje także spotkania urodzinowe dla małych dzieci, proponując ciekawą oprawę takiej uroczystości. Bardzo atrakcyjnie prowadzona „impreza” ma charakter także ewangelizacyjny w stosunku do dzieci i ich rodziców. Przy okazji odbywającego się w Poznaniu 32 Europejskiego Spotkania Młodych – Taizé, parafia mojego rozmówcy należała do niewielu, które mogły zorganizować noworoczne Święto Narodów w swoich murach. Zdecydowana większość parafii szukała dużego pomieszczenia w szkołach czy innych instytucjach.

Duszpasterstwo wspomnianej parafii odbiega znacznie od stylu prezentowanego w przeciętnej polskiej wspólnocie. Wszystkie trzy podstawowe funkcje Kościoła: martyria, liturgia i diakonia są tu bardzo żywo i w sposób przemyślany realizowane. Wiele wspólnot formacyjnych, kręgów edukacyjnych i grup samopomocy żyje pod „dachem” tej parafii. Nie byłoby to możliwe bez współpracy proboszcza i innych kapłanów z grupą wiernych świeckich współpracujących z nimi w ramach szeroko rozumianej działalności duszpasterskiej. Parafia zatrudnia także osoby świeckie, jednak większość zaangażowanych udziela się poza swoją pracą zawodową. W najbliższym czasie parafia otwiera, w budynkach po jednym z zakładów pracy, szkołę podstawową i gimnazjum. We wspomnianej wspólnocie parafialnej sala jest także wynajmowana różnym zakładom pracy i instytucjom na terenie miasta, co przynosi konkretne środki finansowe.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama