Reemigracja – sytuacja emigrantów po powrocie

Cywilizacja 32/2010

Wcale nie ostatnią przyczyną utrudniającą powrót do Polski jest uświadamianie sobie, że i Polska bardzo się zmienia. W duszy emigranta pozostaje ona taka, z jakiej wyjechał i już nawet wstępne przygotowania do ewentualnego powrotu powodują zderzenie z krajem ojczystym, którego emigrant mimo wszystko nie zna.

 

Migracje Polaków po 1 V 2004 r., a więc po przystąpieniu Rzeczypospolitej Polskiej do struktur Unii Europejskiej, włączyły się w wielkie pielgrzymowanie narodu polskiego, wyznaczane kolejnymi wydarzeniami w historii Polski i przesuwaniem granic państwowych na politycznej mapie Europy. Ich dynamika powoduje, że w dalszym ciągu Polacy postrzegają siebie przede wszystkim jako naród migrantów. Obecność imigrantów w Polsce i procesy powrotów Polaków zza granicy do Polski schodzą na dalszy plan i wymykają się uwadze publicznej oraz systematycznym obserwacjom i analizom.[1]

Prawo do reemigracji

 Prawo do emigracji, jako jedna z norm praw podstawowych człowieka, wyrażone jest w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 1948 r. (dalej PDPC). ONZ stwierdzając, że „uznanie przyrodzonej godności oraz równych i niezbywalnych praw wszystkich członków wspólnoty ludzkiej jest podstawą wolności, sprawiedliwości i pokoju” i „zważywszy, że konieczne jest zawarowanie praw człowieka przepisami prawa […]”, deklaruje prawo człowieka do migracji jako jedno z praw podstawowych.[2] Szczególnym rodzajem migracji jest migracja polityczna: „każdy człowiek ma prawo ubiegać się o azyl i korzystać z niego w innym kraju w razie prześladowań”.[3] Prawo człowieka do emigracji łączy się w sposób naturalny z prawem powrotu do swojej ojczyzny. Dlatego w Deklaracji ONZ czytamy dalej, że każdy „ma prawo opuścić jakikolwiek kraj, włączając w to swój własny, i powrócić do swego kraju”[4]

Jan XXIII w encyklice Pacem in terris z 1963 r., wychodząc od podstawowej zasady pokojowego współżycia między ludźmi, podkreślił,[5] że człowiek jest osobą, „to znaczy istotą obdarzoną rozumem i wolną wolą, wskutek czego ma prawa i obowiązki, wypływające bezpośrednio i równocześnie z jego natury”.[6] „Fakt, że ktoś jest obywatelem określonego państwa, nie sprzeciwia się w niczym temu, że jest on również członkiem rodziny ludzkiej oraz obywatelem owej obejmującej wszystkich ludzi i wspólnej wszystkim społeczności”.[7] Na tej podstawie wśród wyliczonych oraz sprecyzowanych podstawowych praw i obowiązków, Jan XXIII umieścił przynależne każdemu człowiekowi nienaruszalne prawo do zamieszkania na obszarze swego własnego kraju, połączone z prawem do zamieszkania w innym oraz powrotu do swojej ojczyzny.[8]

Portret współczesnego „Polaka na obczyźnie”

 W kontekście współczesnych powrotów Polaków z emigracji, a więc tych, którzy wykorzystują prawo do emigracji i reemigracji, konieczne wydaje się naszkicowanie zróżnicowania strukturalnego polskojęzycznych środowisk emigracyjnych.[9] Sporządzenie takiego szkicu jest bardzo trudne i wynika z tego, czy chcemy położyć akcent na środowiska Polaków w państwach Unii Europejskiej czy w krajach zamorskich.[10] Wciąż trudno jest odpowiedzieć m.in. na pytania: ilu Polaków żyje aktualnie poza granicami Polski? jak wypracować system klasyfikacji kolejnych pokoleń polskich migrantów? czy określać jako migrantów współczesnych Polaków przebywających poza Polską na obszarze państw unijnych? Odpowiedzi na te pytania, pomijając elementy statystyczne czy socjologiczne, są tym ważniejsze, że w języku polskim termin „polski emigrant” posiada ogromne znaczenie w warstwie historycznej i jest obciążony aspektami psychologicznymi.[11]

Liczba Polaków, którzy zostali poza granicami ojczyzny [12]w wyniku zawirowań II wojny światowej w sposób naturalny zmniejsza się. Po 1945 r. do początku lat 70. XX w. można mówić o znikomym napływie nowych emigrantów z Polski. Tylko nieliczni i „dobrze sprawdzeni” mieli możliwość podróżowania poza „żelazną kurtynę”, a z nich dosłownie jednostki wybierały los emigracyjnego tułacza. Ożywienie polskojęzycznych środowisk emigracyjnych nastąpiło w ostatnich dekadach XX w. Część z migrujących szukała doraźnej pracy z intencją powrotu do Polski i pozostawionych rodzin, inni przybywali z zamiarem uzyskania azylu politycznego i osiedlenia się na stałe. Dosyć dużą grupę, zwyczajowo zaliczaną do polskiej emigracji, stanowiła ludność narodowości niemieckiej mówiąca po polsku a przesiedlająca się do NRF. W każdym przypadku obecność przybyszów z Polski odradzała życie polskojęzycznych skupisk i stawiała przed nimi nowe wyzwania. Dużą rolę w trosce o nowo przybyłych odegrały organizacje polonijne, a szczególnie rozsiane w państwach Europy zachodniej i Ameryki Północnej liczne polskie misje katolickie. Gromadzący się w polskojęzycznych ośrodkach duszpasterskich szukali nie tylko posługi religijnej w ojczystym języku, ale oczekiwali od duszpasterzy różnorakiej pomocy. Duszpasterze często stawali się pośrednikami pomiędzy emigrantami i uciekinierami z Polski, a ich rodzinami pozostałymi w kraju, pomagali w odszukiwaniu i łączeniu małżeństw oraz rodzin, przekazywali korespondencję lub pełnili rolę „skrzynki kontaktowej”. Niejednokrotnie udzielali porad prawnych i wyjaśniali decyzje władz państwowych. Tłumaczyli pisma urzędowe i listy, organizowali pomoc materialną tak dla samych uchodźców, jak i wspólnie z nimi dla pozostawionych w kraju rodzin.[13]

Ostatecznie pojęciem „polska emigracja” lub „Polacy na obczyźnie” należy objąć emigrację stałą – począwszy od tzw. „starej emigracji”, poprzez solidarnościową, aż po tę współczesną migrację pracowniczą Polaków, tak sezonową, jak i wahadłową. Pojęcia te zawierają w sobie również tych wszystkich, którzy są potomkami polskich emigrantów w następnych pokoleniach, jak i tych, którzy mając niepolskie pochodzenie, pomimo słabej bądź często żadnej znajomości języka polskiego w jakikolwiek sposób utożsamiają się ze specyficzną polską duchowością i kulturą.[14]

 

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...