Komu potrzebna wolna Polska?

Niedziela 32/2010 Niedziela 32/2010

Nie da się utrzymać demokratycznego, wolnościowego ustroju, jeżeli boi się on prawdy i gdy istnieją jakieś tematy tabu

 

WIESŁAWA LEWANDOWSKA: – Jak się Pan czuje, Panie Profesorze, w nowym, wreszcie wspaniałym świecie, w którym, gdyby nie ten  „dzikus”  Kaczyński, mogłoby dojść do „pojednania”…?

PROF. ZDZISŁAW KRASNODĘBSKI: – Czuję się nie najlepiej. Może mam przesadną skłonność do pesymizmu, któremu już wcześniej dawałem wyraz w naszych rozmowach, a – niestety – ten mój pesymizm teraz się pogłębia.

– Dlatego że Jarosław Kaczyński przegrał wybory prezydenckie?

– Raczej dlatego, że wygrał je Bronisław Komorowski… Wiemy z przeszłości – choć może dziś zabrzmi to zbyt górnolotnie – że nie da się utrzymać demokratycznego, wolnościowego ustroju, jeżeli boi się on prawdy i gdy istnieją jakieś tematy tabu. A w Polsce mamy teraz taką właśnie sytuację. Znamienny jest ten paniczny lęk obozu rządzącego i niesłychany atak na Jarosława Kaczyńskiego, gdy powiedział, że zamierza dociekać prawdy o przyczynach katastrofy smoleńskiej.

– Padł ciężki zarzut pod adresem Jarosława Kaczyńskiego, że po wcześniejszym „obłudnym” milczeniu, teraz, kiedy nastał wreszcie czas ogólnonarodowego szczęścia, on zaczyna po swojemu jątrzyć i zamierza wykorzystać katastrofę smoleńską do swoich celów politycznych.

– Moim zdaniem, w najwyższym stopniu ohydne jest to odmawianie właśnie jemu prawa do zajmowania się tą sprawą. Rozumie to chyba każdy uczciwy i myślący człowiek… A jeśli idzie o wykorzystywanie tragedii smoleńskiej do spraw politycznych, to celuje w tym raczej obóz rządzący i wspierające go media. W „Gazecie Wyborczej” np. publicysta Jacek Żakowski twierdzi, że już nie ulega najmniejszej wątpliwości, iż odpowiedzialność za katastrofę ponosi sam prezydent Lech Kaczyński…

– Tę tezę powtarzano już od pierwszych chwil po katastrofie!

– A teraz jej nagłaśnianie znakomicie służy do przykrycia wszystkich bardzo kłopotliwych dla rządu okoliczności i faktów związanych z przygotowaniem lotu Prezydenta RP do Katynia i z przyjętym potem przez rząd sposobem dochodzenia przyczyn katastrofy. Moim zdaniem, intencje głosicieli winy śp. prezydenta Kaczyńskiego są tu oczywiste. A jeśli do tego dołączymy jeszcze symboliczną decyzję prezydenta elekta o usunięciu spod Pałacu Prezydenckiego krzyża upamiętniającego ofiary katastrofy, to właściwie mamy już całkiem wyraźny obraz nowej polskiej rzeczywistości.

– Tej rzeczywistości, która ma być lepsza, bo „awanturniczy” PiS może wreszcie znajdzie się na marginesie?

– Takie są niewątpliwie marzenia i cele obozu rządzącego, jednak PiS wciąż pozostaje najsilniejszą partią opozycyjną, jedyną siłą polityczną, która nie jest w żaden sposób zwasalizowana! Dlatego należy się spodziewać najrozmaitszych prób jej marginalizowania. Niedawno w I Programie Polskiego Radia usłyszałem dyskusję publicystów, którzy jednogłośnie wyrokowali, że PiS jest partią antysystemową. Skoro tak, to pytam, dlaczego jeszcze nie została zdelegalizowana, dlaczego jej działacze jeszcze są wolni? Niestety, obawiam się, że to wszystko przestaje być tylko czczą spekulacją…

– Wieszczy Pan jakiś polityczny horror?

– Horror już mieliśmy 10 kwietnia…

– „Prawdę o Smoleńsku musi usłyszeć cały świat” – mówi Jarosław Kaczyński. Co zachodnia opinia publiczna wie dziś o tej polskiej tragedii?

– Bardzo niewiele. Pewne nadzieje można wiązać z inicjatywą republikańskiego senatora Petera Kinga z Kongresu Stanów Zjednoczonych, który wystąpił z propozycją powołania międzynarodowej komisji do zbadania przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem. To jakiś znak nadziei, bo gdy sprawa nabierze światowego rozgłosu, może skończy się wreszcie jej lekceważenie w Polsce. Teraz o katastrofie smoleńskiej, o naszych wątpliwościach co do prowadzonych śledztw, media zachodnie po prostu milczą. Wyjątkiem był duży reportaż w niemieckim radiu publicznym po konferencji Jarosława Kaczyńskiego na temat jego planów dochodzenia prawdy, który właściwie był atakiem na polskiego polityka… Media europejskie, zwłaszcza niemieckie, nie ominą żadnej okazji, by wyrazić się niepochlebnie na temat obecnej polskiej opozycji. To było bardzo widoczne między pierwszą a drugą turą polskich wyborów.

 

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...