Szczęście ukryte w gwiazdach - Newagowe recepty na szczęście

Człowiek instynktownie szuka szczęścia – pragnie być szczęśliwym – jest to jedno z jego najważniejszych pragnień, wpisanych głęboko w ludzką naturę. Gotów jest wiele poświęcić, podjąć nawet ogromne wyrzeczenia, byle tylko być szczęśliwym. Osiągnięcie szczęścia jest kluczowym marzeniem w życiu każdego człowieka. Cywilizacja, 25/2008



Kończąc trzeba zapytać: Czy człowiek mądry będzie szukał rozrywki i zabawy w tym, co jest nielogiczne i niedorzeczne? Czy będzie na takich fundamentach opierać swoje życie i szczęście – spełnienie swoich marzeń i życiowych oczekiwań?

Trzeba umieć mądrze i roztropnie odrzucić nie tylko to, co sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i z wymogami wiary, ale także wszystko to, co może przynieść jej szkodę, co może prowadzić do grzechu, co jest tak naprawdę jedynie ułudą i iluzją szczęścia, za którą trzeba zapłacić ogromną cenę – w tym własnego zagubienia i duchowego zniewolenia. Ale także to, co może wpędzić nas w poważne problemy, choćby związane z dylematem porannego wstawania „właściwą” nogą, z bojaźnią spotkania z czarnym kotem, czy też magią ukrytą pod liczbami.

Sposób na życie propagowany przez „wyznawców” New Age w efekcie pozbawiony jest jakichkolwiek ograniczeń, zwłaszcza wszelkich norm etycznych, które nakładane są przez Kościół katolicki. Uważa się bowiem, że zbyt krępują one wolność jednostki. Głoszenie takiej recepty na szczęście, skrywanej pod szyldem absolutnej „wolności”, szczególnie mocno oddziaływuje na wyobraźnię młodych ludzi, a akcentowane przez ruch dążenie do szczęścia, sukcesu i doskonałości za wszelką cenę (nawet „po trupach”) wg własnych scenariuszy bez Boga, Kościoła i jakichkolwiek zasad etycznych i moralnych może być magnesem przyciągającym ludzi do takiej ideologii.

Korzystanie z usług wróżek, jasnowidzów, astrologów, sięganie po horoskop, korzystanie z magii czy okultyzmu jest zabobonem i złem – nigdy naprawdę nie gwarantuje szczęścia, a jest jedynie niemal pewną drogą do „magicznego myślenia” i zrzucania odpowiedzialności na innych, uzależnienia się od nich, zaś człowieka uzależnionego raczej trudno nazywać szczęśliwym, stąd konieczność nazwania rzeczy po imieniu i przestrzegania przed skutkami takich praktyk.

Każdy człowiek ma swój rozum i wolną wolę, może wybierać, którą drogą chce pójść. Należy zawsze zwracać uwagę i ostrzegać, chociaż trzeba zdać sobie sprawę, że niewiele więcej można zrobić. Człowieka nie da się bowiem na siłę przekonać do pewnych racji, bo wtedy byłoby to przekreśleniem jego wolności – zniewalaniem go.

Trzymajmy się także pewnych faktów: nie wolno zapominać o nauce Kościoła na temat takich praktyk. Biorąc pod uwagę to, co mówi Pismo Święte (por. Pwt 18, 10; Jr 29, 8; Iz 47, 13-14; Pwt 4, 19; Jr 27, 10; Wj 22, 17; Kpł 19, 31; Kpł 20, 6), a także sformułowania Katechizmu Kościoła Katolickiego (KKK 2115-2117), trzeba jasno i zdecydowanie powiedzieć, że wszelkie praktyki i zwyczaje związane z wróżbiarstwem i magią, a więc: praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość, korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawisko jasnowidztwa, posługiwanie się medium;

„wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim – nawet w celu zapewnienia mu zdrowia” – są sprzeczne z wiarą katolicką (zaprzeczają czci i szacunkowi, jakie należą się jedynie Bogu; są postawieniem wyroczni gwiazd, kart, wróżb, czy przepowiedni ponad wiarę i zaufanie do Boga); naganne jest także noszenie amuletów i jako takie powinno być zdecydowanie odrzucone.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama