Ocena „Tygodnika Powszechnego” za rok 1963 (od nr 1 do 50)

Więź 4/2011 Więź 4/2011

W roku 1963 redakcja „Tygodnika Powszechnego” podejmowała kolejne próby oficjalnego sprecyzowania swoich ambicji społeczno-politycznych. W wyniku tych prób redaktor naczelny otwarcie przyznał, że działalność pisma spotyka się z akceptacją Episkopatu („TP” nr 12, Jerzy Turowicz „Mandatariusze?”), a dwaj członkowie zespołu redakcyjnego przedstawili dwie podobne deklaracje ideowo-polityczne.

 

Artykuły poświęcone stosunkowi do państwa dotyczą w gruncie rzeczy najdrażliwszego problemu politycznego pisma. Redakcja radzi sobie z trudnym problemem w ten sposób, że omawia go w sposób dwojaki: bardzo ogólny (co pozwala na spre­cyzowanie zarzutów generalnych) i bardzo szczegółowy (co umoż­liwia odpowiedni dobór przykładów i wysunięcie praktycznych żądań). […]

Niewątpliwie silną stronę „Tygodnika Powszechnego” stanowi publicystyka społeczno-obyczajowa. Pismo wykorzystuje tutaj wszelkie atuty personalizmu. Podobnie jak „Przewodnik Katolicki” wykazuje wiele zrozumienia dla indywidualnych przeżyć, rozterek, trosk i tragedii ludzkich. Można zaryzykować tezę, że żadne z pism polskich nie zajęło się dotychczas tak wnikliwie, subtelnie problemem miłości dwojga ludzi, jak to uczynił „Tygodnik Powszechny” z okazji konkursu „Nas dwoje”. [...]

Wobec aktualnych problemów społecznych kraju redakcja „Tygodnika Powszechnego” zajmuje stanowisko w sposób fragmentaryczny i doraźny. Konsekwencję wykazuje jedynie w uchylaniu się od udziału w ogólnonarodowych kampaniach prasowych.Z aktualnej publicystyki społecznej największą popularnością cieszą się felietony Kisiela. Różnorodne błędy i bolączki życia społecznego są dla Kisiela głównie pretekstem dla snucia błyskotliwych refleksji, które zyskują niekiedy znaczny rozgłos. Cechuje je rezerwa stosunku do socjalizmu jako programu ustrojowego, życzliwość wobec wszelkich objawów gospodarności, oraz dowcip i złośliwostki polityczne.  [...]

Jak więc widzimy, polityczna wymowa publicystyki społecznej „Tygodnika Powszechnego” jest zróżnicowana. Obok kilkudziesięciu artykułów mniej lub więcej wrogich znajdujemy kilkanaście pozycji o wymowie neutralnej lub nawet częściowo pozytywnej. Warto dodać, że w roku 1963 „Tygodnik Powszechny” opublikował również kilka pozycji z politycznego punktu widzenia bezwzględnie pozytywnych. Należy tu wspomnieć przede wszystkim o dwu krótkich, nader celnych i słusznych artykułach wstępnych poświęconych walce z trudnościami zimy (nr. 6 i 8 „TP”). […]

4. Problematyka kościelno-religijna

Sobór, soborowa dyskusja, działalność Jana XXIII, pontyfikat Pawła VI – wszystkie te ważne wydarzenia sprawiły, że na czoło publicystyki „Tygodnika” w r. 1963 wysunęło się przede wszystkim zagadnienie odnowy Kościoła. Wysuwając hasło odnowy, „Tygodnik Powszechny” podkreśla równocześnie konieczność zachowania tradycji. Sens „odnowy” wg „Tygodnika” (i zgodnie z polityką hierarchii) sprowadza się bowiem do lepszego pełniej­szego umocnienia dotychczas zdobytych pozycji oraz do rozszerze­nia kościelnej ekspansji. A oto jak interpretują zagadnienia odnowy czołowi publicyści „Tygodnika Powszechnego” w czołowych artykułach na ten temat. [...]

Przy niewątpliwej trosce o jedność Kościoła i związanej z tym ostrożności i pojednawczości „TP” tam, gdzie to uznaje za niezbędne, opowiada się przecież za reformą. Tendencje reformistyczne znalazły np. wyraz w dyskusji na temat powołań kapłańskich. [...]

*

Zgodnie z ogólną tendencją Kościoła „TP” kładzie duży nacisk na problem laikatu. Artykuły w tej sprawie znajdują w piśmie honorowe miejsce i są wyraźnie faworyzowane. W przeciwieństwie do prasy PAX-u „Tygodnik” nie domaga się uznania samodzielnej roli świeckich. Nie występuje jak prasa ChSS z pretensjami, że ruch świecki jest niedoceniany przez hierarchię. „Tygodnik Powszechny” po prostu wskazuje świeckim ich wielką misję u boku Kościoła, a klerowi tłumaczy wytrwale, że bez świeckich niemożliwa jest obecnie chrystianizacja świata. Charakterystycznym w tym względzie jest artykuł redaktora „TP” Jacka Woźniakowskiego zamieszczony w 45 i 46 numerze pisma. […]

*

Jest rzeczą zastanawiającą, jak wiele miejsca poświęca „Tygodnik Powszechny” sprawom młodzieży. W problematyce kościelno-religijnej zagadnienie to zajmuje drugie miejsce, zaraz po zagadnieniu odnowy. Niewątpliwie główną przyczyną, dla której pismo poświęca tyle uwagi młodemu pokoleniu, jest docenianie roli młodzieży w kształtowaniu przyszłości katolicyzmu polskiego. Dodatkową przyczyną, dla której „Tygodnik” chętnie podejmuje problematykę młodzieżową, jest fakt, że przy okazji omawiania problemów wychowania młodzieży pismo porusza szereg praktycznych problemów walki z ateizmem. Młodzieżowa problematyka stanowi w tej mierze pretekst dość zręczny. Zasadniczo „Tygodnik Powszechny” nie zwraca się wprost do młodzieży. Pozycje młodzieżowe mają charakter swoistych instrukcji dla duchowieństwa, rodziców i wychowawców.

Nawet najbardziej młodzieżowa z rubryk pt. „Nie tylko od lat 16” przypomina raczej katechizację dorosłych. Rubrykę prowadzi znany katecheta ks. Mieczysław Maliński, przeplatając wiadomości religijne wskazówkami duszpasterskimi. Tenże autor opublikował w 33 numerze „TP” artykuł pt. „Nauka religii”, w którym stwierdza, że młodzież uczęszczająca na katechizację daleka jest od religijności katolickiej, a to z winy przestarza­łych metod duszpasterskich. Charakter zamaskowanej instrukcji duszpasterskiej ma również zamieszczony w 20 nr. „TP” „list do katechety”. List, podobnie jak wskazania ks. Malińskiego, zawiera ogólny postulat, aby treść nauki religii, jej forma, a nawet język katechety odpowiadały w większym stopniu potrzebom duchowym dzisiejszej zlaicyzowanej młodzieży. [...]

Innego rodzaju niebezpieczeństwo grożące religijności młodzieży sygnalizuje publicysta Jan Kłys w 29 i 30 nr. „TP”. Kłys pisze o młodocianych rozpoczynających pracę oraz o młodych ludziach wyrwanych ze swego domowego i parafialnego środowiska. Obydwa artykuły podbudowane informacją socjologiczną i psychologiczną sugerują, iż młodym ludziom wchodzącym w życie jedynie kościół i religia potrafią zabezpieczyć odpowiednią równowagę duchową i etyczną. [...]

 

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama