Prawda doktryny a miłość osoby

Jednym z najbardziej gorących tematów związanych z seksualnością jest zjawisko homoseksualizmu. Jednocześnie wydaje się, że popularność tej problematyki nie służy rzetelnemu poznaniu jej istoty; bardzo często wypowiadającym się w tej tematyce brakuje znajomości podstawowych faktów i pojęć... Pressje, 8/2006




TEOLOGIA :. * PSYCHOLOGIA :. * DUSZPASTERSTWO :.


Jednym z najbardziej gorących tematów związanych z seksualnością jest zjawisko homoseksualizmu. Jednocześnie wydaje się, że popularność tej problematyki nie służy rzetelnemu poznaniu jej istoty; bardzo często wypowiadającym się w tej tematyce brakuje znajomości podstawowych faktów i pojęć, a przez to problem ten jest ideologizowany, a w samej dyskusji racje schodzą na drugi plan. Nie brakuje wręcz głosów, że dla osób nie sympatyzujących z kulturą gejowską jedynym wyjściem wobec takich tendencji jest milczenie na ten temat, gdyż jakakolwiek wypowiedź i tak zostanie zredukowana do walki ideologicznej, a ostatecznie przysłuży się popularyzowaniu samego zjawiska.

Redakcja „Pressji” traktując takie opinie z dużą rezerwą postanowiła spróbować odbyć dyskusje na temat homoseksualizmu bez zbędnego ideologicznego zacietrzewienia, w temacie szczególnie dla nas ciekawym; przede wszystkim chcieliśmy poznać stanowisko Kościoła katolickiego w tej sprawie oraz zrozumieć skąd ono wypływa. Czy rzeczywiście jest tak, jak twierdzą niektórzy, że Kościół katolicki potępia osoby o skłonnościach homoseksualnych? Jeśli tak, jak pogodzić to z wizją chrześcijańskiej miłości?

W tym celu do rozmowy zaprosiliśmy ojca Jacka Prusaka SJ. Korzystając z faktu, że jest on nie tylko teologiem, ale także psychologiem, w trakcie rozmowy próbowaliśmy rozwinąć teologiczny, psychologiczny i duszpasterski aspekt tego zagadnienia.

TEOLOGIA

Krzysztof Mazur: W Katechizmie Kościoła Katolickiego (p. 2357) czytamy, że „Tradycja, opierając się na Piśmie świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie, zawsze głosiła, że akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane. Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane”. W tym krótkim fragmencie pojawia się wiele, co najmniej niejednoznacznych, określeń. Chcielibyśmy poprosić o ich wyjaśnienie. Jak zatem należy rozmieć określenie „nieuporządkowane” w odniesieniu do aktów homoseksualnych?

o. Jacek Prusak SJ: Słowo „nieuporządkowane” w tym kontekście oznacza, że akty homoseksualne od strony teologicznej są niezgodne z zamysłem Stwórcy, celowością ludzkiej płciowości, i dynamiką więzi gwarantującej miłość we wzajemnym oddaniu osób. Antropologia biblijna opiera się bowiem na przesłance, że Bóg stworzył kobietę i mężczyznę i to między nimi mówimy o miłości, której jednym z istotnych elementów jest sfera seksualna. Miłość tę cechują dwa zasadnicze komponenty: komplementarność uczuć oraz seksualność otwarta na płodność. W wizji tej zachowanie seksualne jest teleologiczne, gdyż jest ukierunkowane na pewien cel, którym jest nie tylko więź dwóch osób, ale również płodność, a ta jest możliwa jedynie między mężczyzną a kobietą. Taki jest zamysł Stwórcy, co wyraźnie widoczne jest w Księdze Rodzaju. Zgodnie z nauką Kościoła w związkach homoseksualnych brak jest komplementarności i płodności stąd są one rozumiane, jako „nieuporządkowane”.
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...